Ogień w łazience na oddziale dziecięcym szpitala w Drawsku Pomorskim wybuchł we wtorek po południu. Ewakuowano siedmioro maluchów i osiem osób dorosłych. Nikomu nic się nie stało. Prawdopodobnie jeszcze wieczorem mali pacjenci wrócą na sale.
Ogień wybuchł po godz. 13 w łazience, na oddziale dziecięcym. Zapaliła się lampa.
- Nagle pojawił się czarny, gęsty dym. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Po dojeździe okazało się, że pracownicy szpitala ewakuowali osiem osób dorosłych i siedmioro dzieci - relacjonował po godz. 13 Tomasz Kubiak z zachodniopomorskiej straży. - Ogień jest już opanowany. Teraz przystępujemy do oddymiania.
Siedmioro maluchów i osiem osób dorosłych ewakuowano do sąsiedniego oddziału - ginekologicznego. Nikomu nic się nie stało. Jak mówi Piotr Derkowski, asystent dyrekcji drawskiego szpitala, sytuacja jest już opanowana.
- Prawdopodobnie jeszcze dzisiaj, ewentualnie jutro będzie można przywrócić pracę oddziału. To znaczy oddział działa i będzie działał cały czas, pacjenci są pod opieką w pomieszczeniach obok, w wydzielonych salach - mówi Derkowski.
Prawdopodobnie lampa zapaliła się w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej.
- Nagle pojawił się czarny, gęsty dym. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Po dojeździe okazało się, że pracownicy szpitala ewakuowali osiem osób dorosłych i siedmioro dzieci - relacjonował po godz. 13 Tomasz Kubiak z zachodniopomorskiej straży. - Ogień jest już opanowany. Teraz przystępujemy do oddymiania.
Siedmioro maluchów i osiem osób dorosłych ewakuowano do sąsiedniego oddziału - ginekologicznego. Nikomu nic się nie stało. Jak mówi Piotr Derkowski, asystent dyrekcji drawskiego szpitala, sytuacja jest już opanowana.
- Prawdopodobnie jeszcze dzisiaj, ewentualnie jutro będzie można przywrócić pracę oddziału. To znaczy oddział działa i będzie działał cały czas, pacjenci są pod opieką w pomieszczeniach obok, w wydzielonych salach - mówi Derkowski.
Prawdopodobnie lampa zapaliła się w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej.

Radio Szczecin