Szczeciński Park Przemysłowy zarabia na malowaniu podstaw do morskich elektrowni wiatrowych, które buduje fabryka na wyspie Gryfia. Fundamenty są malowane również w dawnej malarni stoczniowej.
Jak tłumaczą przedstawiciele Bilfinger Mars Offshore, chcąc się zmieścić w harmonogramie, część konstrukcji maluje w dawnej stoczni.
BMO ma dostarczyć podstawy do morskich elektrowni wiatrowych dla farmy, która ma powstać na Morzu Północnym.
Producent podstaw do morskich elektrowni wiatrowych musi przetransportować gotowe fundamenty z wyspy Gryfia do stoczni. - To dość trudna operacja - przyznaje Grzegorz Huszcz, były prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego, do którego należy malarnia stoczniowa.
- One są tam prefabrykowane, czyli zrobiona cała konstrukcja. W malarni na terenie Szczecińskiego Parku Przemysłowego są poddane procesom malarskim - wyjaśnia Huszcz.
- Pojawiły się głosy, że dzięki stoczniowej malarni Bilfinger Mars Offshore uratował swój pierwszy kontrakt - mówi Andrzej Strzeboński, prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego. - Nie ma takiego drugiego ośrodka w Europie. Docenił to ostatnio Bilfinger. Gdyby nie nasze komory malarskie, prawdopodobnie nie wykonaliby tego kontraktu.
Pierwszy transport gotowych podstaw do morskich elektrowni wiatrowych ma wypłynąć ze Szczecina w przyszłym miesiącu.
Nowy zakład Bilfingera kosztował ponad pół miliarda złotych.
BMO ma dostarczyć podstawy do morskich elektrowni wiatrowych dla farmy, która ma powstać na Morzu Północnym.
Producent podstaw do morskich elektrowni wiatrowych musi przetransportować gotowe fundamenty z wyspy Gryfia do stoczni. - To dość trudna operacja - przyznaje Grzegorz Huszcz, były prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego, do którego należy malarnia stoczniowa.
- One są tam prefabrykowane, czyli zrobiona cała konstrukcja. W malarni na terenie Szczecińskiego Parku Przemysłowego są poddane procesom malarskim - wyjaśnia Huszcz.
- Pojawiły się głosy, że dzięki stoczniowej malarni Bilfinger Mars Offshore uratował swój pierwszy kontrakt - mówi Andrzej Strzeboński, prezes Szczecińskiego Parku Przemysłowego. - Nie ma takiego drugiego ośrodka w Europie. Docenił to ostatnio Bilfinger. Gdyby nie nasze komory malarskie, prawdopodobnie nie wykonaliby tego kontraktu.
Pierwszy transport gotowych podstaw do morskich elektrowni wiatrowych ma wypłynąć ze Szczecina w przyszłym miesiącu.
Nowy zakład Bilfingera kosztował ponad pół miliarda złotych.

Radio Szczecin