Dzieci żołnierzy, którzy zginęli na misjach zagranicznych, odwiedziły w piątek Szczecin. Oprócz zwiedzania miasta, czekała ich wizyta na torze kartingowym i przejażdżka gokartami.
- Pierwszy raz w życiu jeździłam gokartami. Było trochę ciężko, bo jak chciałam kogoś wyprzedzić, to ta osoba jechała środkiem toru i nie miałam szans. Trudno było też przyzwyczaić się do samej jazdy, ale ogólnie było fajnie - opowiadały dzieci.
Razem z nimi gokartami jeździły siatkarki Chemika Police: Izabela Bełcik oraz Katarzyna Gajgał-Anioł.
- Dzieci miały zaplanowany przyjazd do Szczecina, natomiast ja postawiłem sobie za punkt honoru umilenie im tego pobytu - tłumaczy organizator, kapitan Andrzej Pindor, weteran misji w Afganistanie, Czadzie i Iraku.
Wizytę w Szczecinie zorganizowało Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy przy wsparciu 12 Brygady Zmechanizowanej.
Razem z nimi gokartami jeździły siatkarki Chemika Police: Izabela Bełcik oraz Katarzyna Gajgał-Anioł.
- Dzieci miały zaplanowany przyjazd do Szczecina, natomiast ja postawiłem sobie za punkt honoru umilenie im tego pobytu - tłumaczy organizator, kapitan Andrzej Pindor, weteran misji w Afganistanie, Czadzie i Iraku.
Wizytę w Szczecinie zorganizowało Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy przy wsparciu 12 Brygady Zmechanizowanej.

Radio Szczecin