Zużyte baterie, żarówki, ale też niedziałające odkurzacze czy mikrofalówki można w środę przynosić na parking przy hali Azoty Arena. Trwa tam zbiórka elektroodpadów w ramach akcji Cycling-Recycling.
Jej ambasadorem jest podróżnik i ekolog Dominik Dobrowolski, który promując akcję przejedzie rowerem 2000 kilometrów odwiedzając kilkanaście miast Polski.
W środę o godzinie 10 spotkał się z pierwszymi szczecinianami, którzy przynieśli na zbiórkę zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny.
- Nazbierałam dużo baterii i zużytych żarówek. Miałam też zepsuty zegarek. - Czajnik do gotowania wody, suszarkę i stare rożen - wyliczają mieszkańcy.
Po kilkudziesięciu minutach pobytu pod Azoty Areną ruszył w dalszą podróż. Udało się z nim porozmawiać, kiedy zrobił sobie przerwę przed Nowogardem.
- Postanowiłem zajrzeć do 10 wybranych miast. Namawiam do tego, żeby recyklingować "elektrograty". Bo to taki symbol dzisiejszego świata, każdego roku powstaje ponad 50 milionów ton elektroodpadów - mówi Dominik Dobrowolski.
Ekolog tłumaczy, że chce pokazać, że takich śmieci nie można wyrzucać ze zwykłymi odpadkami. Co więcej, można z nich odzyskać surowce, z których zostały wykonane i ponownie je wykorzystać. Jak dodaje, akcja w Szczecinie okazała się sukcesem.
- Chociaż jadę na rowerze, to odebrałem smsa od kolegi w Szczecinie: "Mamy wszystkie kosze wypełnione!". No to gratuluję, brawo. Mieszkańcy Szczecina sprawili się na szóstkę - mówi Dominik Dobrowolski.
W zamian za zostawiony sprzęt, szczecinianie otrzymują gadżety - czapki, lampki rowerowe, przewodniki i informatory dotyczące segregowania odpadów. Podróżnik nie zabierze jednak elektrośmieci w dalszą podróż rowerem - wyjaśnia koordynator akcji Radosław Brzeziński z Federacji Zielonych Gaja.
- Współpracuję z firmą Remondis. Przyjeżdżają, rozstawiają kosze i na koniec dnia zabierają. Wszystko trafia do odpowiednich miejsc - tłumaczy Brzeziński.
Zbiórka na parkingu przy hali Azoty Arena potrwa do godziny 17.
W środę o godzinie 10 spotkał się z pierwszymi szczecinianami, którzy przynieśli na zbiórkę zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny.
- Nazbierałam dużo baterii i zużytych żarówek. Miałam też zepsuty zegarek. - Czajnik do gotowania wody, suszarkę i stare rożen - wyliczają mieszkańcy.
Po kilkudziesięciu minutach pobytu pod Azoty Areną ruszył w dalszą podróż. Udało się z nim porozmawiać, kiedy zrobił sobie przerwę przed Nowogardem.
- Postanowiłem zajrzeć do 10 wybranych miast. Namawiam do tego, żeby recyklingować "elektrograty". Bo to taki symbol dzisiejszego świata, każdego roku powstaje ponad 50 milionów ton elektroodpadów - mówi Dominik Dobrowolski.
Ekolog tłumaczy, że chce pokazać, że takich śmieci nie można wyrzucać ze zwykłymi odpadkami. Co więcej, można z nich odzyskać surowce, z których zostały wykonane i ponownie je wykorzystać. Jak dodaje, akcja w Szczecinie okazała się sukcesem.
- Chociaż jadę na rowerze, to odebrałem smsa od kolegi w Szczecinie: "Mamy wszystkie kosze wypełnione!". No to gratuluję, brawo. Mieszkańcy Szczecina sprawili się na szóstkę - mówi Dominik Dobrowolski.
W zamian za zostawiony sprzęt, szczecinianie otrzymują gadżety - czapki, lampki rowerowe, przewodniki i informatory dotyczące segregowania odpadów. Podróżnik nie zabierze jednak elektrośmieci w dalszą podróż rowerem - wyjaśnia koordynator akcji Radosław Brzeziński z Federacji Zielonych Gaja.
- Współpracuję z firmą Remondis. Przyjeżdżają, rozstawiają kosze i na koniec dnia zabierają. Wszystko trafia do odpowiednich miejsc - tłumaczy Brzeziński.
Zbiórka na parkingu przy hali Azoty Arena potrwa do godziny 17.

Radio Szczecin