Kierowcy samochodów ciężarowych, które czekają na wyładunek w porcie szczecińskim boją się wysiadać z aut.
Na jednym z parkingów lis pogryzł kierowcę, który z podejrzeniem wścieklizny trafił do szpitala. Po parkingach wieczorami chodzą też stada dzików.
- W poniedziałek o 22 pojechał karetką do szpitala, a potem policja przyjechała szukać tego lisa. Najgorsze są lisy, bo na dzika się zatrąbi i ucieknie. Lis atakuje, bo jest głodny. Jak się siedzi w kabinie, to człowiek się nie boi. Gorzej jak się wyjdzie. Wieczorami jest czasem 8-10 dzików - mówią kierowcy.
Szczeciński łowczy będzie ścigał lisa w szczecińskim porcie. Ryszard Czeraszkiewicz w rozmowie z naszym reporterem zapowiedział interwencję. - Parkingi w porcie są nieogrodzone a zwierzęta wabi rozsypane podczas przeładunków zboże - uważa szczeciński łowczy.
Parkingi buforowe w porcie są nieogrodzone. Do zdarzenia doszło w okolicach parkingu przy ulicy Hryniewieckiego.
- W poniedziałek o 22 pojechał karetką do szpitala, a potem policja przyjechała szukać tego lisa. Najgorsze są lisy, bo na dzika się zatrąbi i ucieknie. Lis atakuje, bo jest głodny. Jak się siedzi w kabinie, to człowiek się nie boi. Gorzej jak się wyjdzie. Wieczorami jest czasem 8-10 dzików - mówią kierowcy.
Szczeciński łowczy będzie ścigał lisa w szczecińskim porcie. Ryszard Czeraszkiewicz w rozmowie z naszym reporterem zapowiedział interwencję. - Parkingi w porcie są nieogrodzone a zwierzęta wabi rozsypane podczas przeładunków zboże - uważa szczeciński łowczy.
Parkingi buforowe w porcie są nieogrodzone. Do zdarzenia doszło w okolicach parkingu przy ulicy Hryniewieckiego.

Radio Szczecin