"To była próba sprawdzenia swoich sił" - tak o The Tall Ships Races mówi żeglarska reprezentacja Szczecina. Ekipa na pokładzie "Fryderyka Chopina" wywalczyła drugie miejsce w tych regatach w swojej klasie.
Poza tym szczeciński żaglowiec zdobył w nich trzeci raz z rzędu nagrodę STI Friendship Trophy. Jest ona przyznawana najbardziej przyjacielskiej załodze regat.
Reprezentacja wróciła do Szczecina w poniedziałek późnym wieczorem. Na takich regatach każdy może sprawdzić na ile go stać - mówi Katarzyna Popielarska, wychowawca na "Chopinie".
- Czym radę wysiedzieć jeszcze chwilę, stać podczas wachty bo jest wezwanie. Tutaj musimy przeciągać liny, zwijać brasy i jest to taka próba sił, która uczy żeby walczyć. Szczególnie dla młodych ludzi - tłumaczy Popielarska.
Dla Artura Czajkowskiego z reprezentacji regaty były przede wszystkim wakacjami.
- Poza alarmami do żagli i tego typu wezwaniami był zasadniczo spokój. Mieliśmy dość sporo czasu. Nie było to nic strasznego. Poza pierwszym dniem, kiedy prawie wszystkich zmogła choroba morska - opowiada Czajkowski.
W regatach The Tall Ships Races bardzo dobrze spisała się też inna szczecińska jednostka. Jacht "Bies" zajął drugie miejsce w klasie D, czyli najmniejszych jachtów biorących udział w regatach.
Trasa tegorocznych żeglarskich zmagań wiodła od Antwerpii przez Lizbonę i Kadyks. Regaty zakończyły się w hiszpańskiej A Coruñi. Finał przyszłorocznych regat odbędzie się w Szczecinie.
Reprezentacja wróciła do Szczecina w poniedziałek późnym wieczorem. Na takich regatach każdy może sprawdzić na ile go stać - mówi Katarzyna Popielarska, wychowawca na "Chopinie".
- Czym radę wysiedzieć jeszcze chwilę, stać podczas wachty bo jest wezwanie. Tutaj musimy przeciągać liny, zwijać brasy i jest to taka próba sił, która uczy żeby walczyć. Szczególnie dla młodych ludzi - tłumaczy Popielarska.
Dla Artura Czajkowskiego z reprezentacji regaty były przede wszystkim wakacjami.
- Poza alarmami do żagli i tego typu wezwaniami był zasadniczo spokój. Mieliśmy dość sporo czasu. Nie było to nic strasznego. Poza pierwszym dniem, kiedy prawie wszystkich zmogła choroba morska - opowiada Czajkowski.
W regatach The Tall Ships Races bardzo dobrze spisała się też inna szczecińska jednostka. Jacht "Bies" zajął drugie miejsce w klasie D, czyli najmniejszych jachtów biorących udział w regatach.
Trasa tegorocznych żeglarskich zmagań wiodła od Antwerpii przez Lizbonę i Kadyks. Regaty zakończyły się w hiszpańskiej A Coruñi. Finał przyszłorocznych regat odbędzie się w Szczecinie.

Radio Szczecin
