Ulicami Nocznickiego i Stalmacha w Szczecinie kierowcy mieli już od środy przejeżdżać płynnie. Niestety podziemne znalezisko opóźniło pracę przy remoncie skrzyżowań tramwajowych z kolejowymi przy stoczni.
- Mieliśmy już zakończyć pracę, ale pod chodnikiem była duża rura o średnicy trzech metrów. Czekamy na specjalne płyty, które mają przykryć to miejsce. To jest na wymiar, dlatego musimy poczekać około dwóch tygodni - informuje Hanna Pieczyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.
Do tego czasu będą się tam tak, jak dotychczas tworzyły korki, bo ruch w obu kierunkach odbywać się będzie wahadłowo.
Do tego czasu będą się tam tak, jak dotychczas tworzyły korki, bo ruch w obu kierunkach odbywać się będzie wahadłowo.

Radio Szczecin