Pod takim hasłem rodzice 3-latka prowadzą w internecie licytacje, z których dochód przeznaczają na rehabilitację i sprzęt dla niesłyszącego dziecka.
Franek ze Szczecina stracił słuch w wyniku zapalenia opon mózgowych, na które zachorował w kilka dni po urodzeniu.
Dzięki aparatowi, teraz Franek uczy się mówić. Rodzice chcą chłopcu zapewnić wszelką możliwą pomoc - głównie wyjazdy rehabilitacyjne, a nie wszystkie refunduje PFRON. - Kosztują od trzech nawet do pięciu tysięcy złotych. Franek już był na dwutygodniowym turnusie. Efekty są ogromne. Zaczął dużo mówić, powtarzać - mówi mama Franka, Estera Rutowicz-Dura.
Potrzeba też pieniędzy na dojazdy do specjalistów czy nawet wymianę baterii w urządzeniu.
- Ludzie przekazują rodzinie fanty, które potem można wylicytować w internecie - mówi pani Estera. - To dzięki pomocy bardzo wielu osób, które oferują swoje usługi np. makijaże okolicznościowe, zabiegi w swoich salonach kosmetycznych, korepetycje, pieczone ciasta dla nas.
Teraz rodzice zbierają na kolejny wyjazd.
Franka można wesprzeć na facebookowym profilu "Pomóżmy Frankowi usłyszeć świat".
Dzięki aparatowi, teraz Franek uczy się mówić. Rodzice chcą chłopcu zapewnić wszelką możliwą pomoc - głównie wyjazdy rehabilitacyjne, a nie wszystkie refunduje PFRON. - Kosztują od trzech nawet do pięciu tysięcy złotych. Franek już był na dwutygodniowym turnusie. Efekty są ogromne. Zaczął dużo mówić, powtarzać - mówi mama Franka, Estera Rutowicz-Dura.
Potrzeba też pieniędzy na dojazdy do specjalistów czy nawet wymianę baterii w urządzeniu.
- Ludzie przekazują rodzinie fanty, które potem można wylicytować w internecie - mówi pani Estera. - To dzięki pomocy bardzo wielu osób, które oferują swoje usługi np. makijaże okolicznościowe, zabiegi w swoich salonach kosmetycznych, korepetycje, pieczone ciasta dla nas.
Teraz rodzice zbierają na kolejny wyjazd.
Franka można wesprzeć na facebookowym profilu "Pomóżmy Frankowi usłyszeć świat".

Radio Szczecin