Nietrzeźwy mężczyzna zdewastował wiatę przystankową przy ulicy Wrocławskiej w Szczecinie. Został już zatrzymany przez policję. Koszt naprawy zniszczonej wiaty to 700 zł. Pokryje go wandal. Gdy wytrzeźwieje, będzie odpowiadał na zarzut zniszczenia mienia publicznego.
Mieszkańcy osiedla alarmują jednak, że na przystanku często spożywany jest alkohol i dochodzi do awantur.
- Chodzi o ten słynny Staw Teresy i przystanek oraz o tzw. "czcicieli Bachusa", którzy kupują alkohol, przychodzą tutaj i się nim raczą - mówi jeden z mieszkańców.
- Często widzę na tym przystanku siedzących i pijących alkohol. Teraz mamy nowy przystanek, ale niedawno był potrzaskany - twierdzi kolejna mieszkanka.
Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie potwierdza, że w okolicach przystanku dochodzi do zakłócania porządku. W ciągu ostatniego kwartału funkcjonariusze interweniowali tam trzy razy.
- Chodzi o ten słynny Staw Teresy i przystanek oraz o tzw. "czcicieli Bachusa", którzy kupują alkohol, przychodzą tutaj i się nim raczą - mówi jeden z mieszkańców.
- Często widzę na tym przystanku siedzących i pijących alkohol. Teraz mamy nowy przystanek, ale niedawno był potrzaskany - twierdzi kolejna mieszkanka.
Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie potwierdza, że w okolicach przystanku dochodzi do zakłócania porządku. W ciągu ostatniego kwartału funkcjonariusze interweniowali tam trzy razy.

Radio Szczecin