Zarzut molestowania seksualnego dziewczynki usłyszał Mirosław J. ze Szczecina. W areszcie spędzi dwa miesiące.
To ten sam mężczyzna, którego w środę wieczorem zatrzymali policjanci za to, że proponował dzieciom bawiącym się na placu zabaw na Żelechowej pieniądze za sesje zdjęciowe - mówi Damian Kordykiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
- Czyn nie dotyczy i nie jest związany z zachowaniami, które w tej chwili były ujawnione, czyli przekazywaniem listów z instrukcjami i pieniędzmi. Zachowanie to zostało przypisane wobec osoby małoletniej, pokrzywdzonej kilka lat temu - informuje Kordykiewicz.
Prokuratorzy natknęli się na sprawę molestowania sprzed kilku lat, najprawdopodobniej przeszukując komputer pedofila.
Sprawą zainteresowała się policja po zgłoszeniach od rodziców dzieci z Żelechowej. Rodziców poinformowały same dzieci, zdziwione propozycją sesji zdjęciowej od obcego mężczyzny.
Decyzję o areszcie do 13 listopada podjął - na wniosek Prokuratury Okręgowej - Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie.
- Czyn nie dotyczy i nie jest związany z zachowaniami, które w tej chwili były ujawnione, czyli przekazywaniem listów z instrukcjami i pieniędzmi. Zachowanie to zostało przypisane wobec osoby małoletniej, pokrzywdzonej kilka lat temu - informuje Kordykiewicz.
Prokuratorzy natknęli się na sprawę molestowania sprzed kilku lat, najprawdopodobniej przeszukując komputer pedofila.
Sprawą zainteresowała się policja po zgłoszeniach od rodziców dzieci z Żelechowej. Rodziców poinformowały same dzieci, zdziwione propozycją sesji zdjęciowej od obcego mężczyzny.
Decyzję o areszcie do 13 listopada podjął - na wniosek Prokuratury Okręgowej - Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie.

Radio Szczecin
