Kolejną pomoc na Ukrainę wiezie szczeciński oddział Związku Ukraińców w Polsce. Ciepłe kurtki, spodnie, dresy i buty. Wszystko nowe, zakupione w zaprzyjaźnionych hurtowniach.
Najpotrzebniejsze produkty żywnościowe zostaną zakupione już na miejscu na Ukrainie. Szczeciński oddział Związku Ukraińców w Polsce wraz z Caritas Kościoła Grecko-Katolickiego Diecezji Wrocławsko-Gdańskiej w tym roku jedzie z pomocą już po raz kolejny. Trafiają do konkretnych domów w konkretne miejsca - do najbardziej potrzebujących.
Zaprzyjaźnieni wolontariusze na Ukrainie wiedzą, komu naprawdę potrzebna jest pomoc.
- Dlatego jedziemy pod konkretne adresy - mówi Jan Syrnyk, przewodniczący szczecińskiego oddział Związku Ukraińców w Polsce. - Chyba czułbym się źle sam przed sobą, gdyby ta pomoc trafiała nie do tych ludzi, do których ma trafić. Poza tym nie chce brać na siebie odpowiedzialności, że spłyciłem tą pracę. Pojechałem, zrobiłem wycieczkę, rzuciłem gdzieś tam i wzięli to sobie ludzie, którzy np. nie potrzebują tego. Tak nie robię.
- Produkty żywnościowe kupujemy na Ukrainie, bo to się po prostu bardziej opłaca - mówi dalej Syrnyk. - Pieniądze pochodzą z datków, które wpływają na nasze konto. Każdy wyjazd to kwota około 10-12 tys. złotych, czasem więcej.
Od początku kryzysu wojennego na Ukrainie ze Szczecina popłynęła pomoc warta ponad milion złotych.
Zaprzyjaźnieni wolontariusze na Ukrainie wiedzą, komu naprawdę potrzebna jest pomoc.
- Dlatego jedziemy pod konkretne adresy - mówi Jan Syrnyk, przewodniczący szczecińskiego oddział Związku Ukraińców w Polsce. - Chyba czułbym się źle sam przed sobą, gdyby ta pomoc trafiała nie do tych ludzi, do których ma trafić. Poza tym nie chce brać na siebie odpowiedzialności, że spłyciłem tą pracę. Pojechałem, zrobiłem wycieczkę, rzuciłem gdzieś tam i wzięli to sobie ludzie, którzy np. nie potrzebują tego. Tak nie robię.
- Produkty żywnościowe kupujemy na Ukrainie, bo to się po prostu bardziej opłaca - mówi dalej Syrnyk. - Pieniądze pochodzą z datków, które wpływają na nasze konto. Każdy wyjazd to kwota około 10-12 tys. złotych, czasem więcej.
Od początku kryzysu wojennego na Ukrainie ze Szczecina popłynęła pomoc warta ponad milion złotych.

Radio Szczecin