Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  reklama  
Zobacz
  reklama  
Zobacz

W środę ratownicy medyczni z całej Polski rozpoczęli protest. Fot. Olaf Nowicki [Radio Szczecin/Archiwum]
W środę ratownicy medyczni z całej Polski rozpoczęli protest. Fot. Olaf Nowicki [Radio Szczecin/Archiwum]
Niektórzy ratownicy potrafią przepracować na dodatkowych dyżurach nawet drugi etat. Są też tacy, którzy pracują jeszcze więcej, by związać koniec z końcem - mówił w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" Leszek Grabowski, ratownik medyczny ze Szczecina.
- To ciężka i stresująca praca, często po 10-12 dyżurów dodatkowo. Daje to olbrzymią liczbę godzin spędzanych w pracy, praktycznie nie widząc się z rodzinami, jeżdżąc od pacjenta do pacjenta - dodawał Grabowski.

W środę ratownicy medyczni z całej Polski rozpoczęli protest. Na jego znak przyszli do pracy w czarnych koszulkach. Domagają się wzrostu płac. Nie satysfakcjonuje ich kwota podwyżek zaproponowanych przez Ministerstwo Zdrowia, czyli 800 złotych, po 400 złotych co roku, już od lipca. Ratownicy chcą takich samych podwyżek jak pielęgniarki, a wiec dwa razy więcej niż proponuje resort.

- To nie jest tak, że tupiemy nogami, bo ktoś dostaje tort - wyjaśniał Dariusz Mądraszewski z Sekcji Krajowej Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "Solidarność" i dodawał, że chodzi o to, że niedługo nie będzie miał kto pracować.

- Odchodzą ratownicy z bardzo dużym doświadczeniem, ci najlepsi, do innych zawodów np. straży, policji czy wojska lub wyjeżdżają za granicę. Pensje, które oferują jednostki pogotowia ratunkowego, nie zachęcają młodych ratowników do podjęcia pracy w tym zawodzie, bo on jest ciężki fizycznie i psychicznie oraz jest obarczony dużą odpowiedzialnością - mówił Mądraszewski.

W Zachodniopomorskiem ratownik medyczny po kilku latach pracy zarabia około trzech tysięcy złotych na rękę. To z dodatkowymi dyżurami. W całym województwie pracuje ich około 500. Nie mieli podwyżek od dziewięciu lat.
- To ciężka i stresująca praca, często po 10-12 dyżurów dodatkowo. Daje to olbrzymią liczbę godzin spędzanych w pracy, praktycznie nie widząc się z rodzinami, jeżdżąc od pacjenta do pacjenta - mówił w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" ratownik medyczny
2 - To nie jest tak, że tupiemy nogami, bo ktoś dostaje tort - wyjaśniał Dariusz Mądraszewski z Sekcji Krajowej Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "Solidarność".

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek31wtorek01środa02czwartek03piątek04sobota05niedziela06poniedziałek07wtorek08środa09czwartek10piątek11sobota12niedziela13poniedziałek14wtorek15środa16czwartek17piątek18sobota19niedziela20poniedziałek21wtorek22środa23czwartek24piątek25sobota26niedziela27poniedziałek28wtorek29środa30czwartek01piątek02sobota03niedziela04

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty