Spory korek utworzył się w piątek po południu na zwężonym odcinku obwodnicy Kobylanki w kierunku Stargardu. To po kolizji, do jakiej doszło na trasie. Jeden z kierowców urwał tam koło w samochodzie.
Przed godziną 17 korek sięgał już pięciu kilometrów. Jak informują policjanci, droga jest przejezdna, ale auta jadą z prędkością kilku kilometrów na godzinę. Szybciej jest podczas podróży starą "dziesiątką" przez Zieleniewo, ale przed Motańcem policja zatrzymuje tiry i kieruje je na starą trasę.

Radio Szczecin