Kilkudziesięciometrowy nielegalny namiot stanął w środku parku przy ulicy Fredry w Kołobrzegu. Wewnątrz przez blisko tydzień prowadzony był handel.
Budowla ustawiona w parku zdziwiła miejscowych urzędników, gdyż żadna z instytucji nie wydawała zgody na postawienie w takim miejscu namiotu, zwłaszcza w sąsiedztwie ruchliwego nadmorskiego deptaku w dzielnicy uzdrowiskowej.
Sprawą zajęła się kołobrzeska straż miejska. Komendant Mirosław Kędziorski tłumaczy, że namiot należy traktować nie tylko jako samowolę budowlaną, ale także jako nielegalne targowisko.
- Będą skierowane wnioski o ukaranie przeciwko temu, kto zorganizował to targowisko. Zgodnie z planem przestrzennego zagospodarowania, miejsce to jest przeznaczone pod inną zabudowę, a nie taką, jaką tam dzisiaj możemy jeszcze spotkać - mówi Kędziorski.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał decyzję dotyczącą rozbiórki obiektu. Ten wciąż jeszcze stoi w parku, jednak w środę handel nie był już w tym miejscu prowadzony.
Sprawą zajęła się kołobrzeska straż miejska. Komendant Mirosław Kędziorski tłumaczy, że namiot należy traktować nie tylko jako samowolę budowlaną, ale także jako nielegalne targowisko.
- Będą skierowane wnioski o ukaranie przeciwko temu, kto zorganizował to targowisko. Zgodnie z planem przestrzennego zagospodarowania, miejsce to jest przeznaczone pod inną zabudowę, a nie taką, jaką tam dzisiaj możemy jeszcze spotkać - mówi Kędziorski.
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał decyzję dotyczącą rozbiórki obiektu. Ten wciąż jeszcze stoi w parku, jednak w środę handel nie był już w tym miejscu prowadzony.

Radio Szczecin