Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
W Radiu Szczecin serial audio na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa
  Reklama  
Zobacz

Pełniąca obowiązki prezesa spółki Małgorzata Jacyna-Witt podkreślała, że według umowy klub miał dostać 100 tysięcy złotych i taką kwotę otrzymał. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Pełniąca obowiązki prezesa spółki Małgorzata Jacyna-Witt podkreślała, że według umowy klub miał dostać 100 tysięcy złotych i taką kwotę otrzymał. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Stocznia miała wesprzeć klub tylko i wyłącznie kwotą 100 tysięcy złotych - mówiła podczas spotkania z dziennikarzami pełniąca obowiązki prezesa Stoczni Szczecińskiej Małgorzata Jacyna-Witt.
W ten sposób radna sejmiku odpowiedziała na oświadczenie zarządu nieistniejącego już klubu siatkarskiego Stocznia Szczecin.

Przedstawiciele klubu z prezesem Jakubem Markiewiczem na czele w swoim oświadczeniu domagają się od Stoczni Szczecińskiej prawie 10 milionów złotych, co jak czytamy w komunikacie zespołu ma stanowić zaledwie część roszczeń wobec spółki.

Stanowisko Stoczni Szczecińskiej jest jednak zupełnie inne. Pełniąca obowiązki prezesa spółki Małgorzata Jacyna-Witt podkreślała, że według umowy klub miał dostać 100 tysięcy złotych i taką kwotę otrzymał.

- Nie dopuścimy, aby dobre imię Stoczni Szczecińskiej było w ten sposób psute. Jesteśmy transparentni, konsekwentni. Nie prowadzimy polityki szeptanej i nigdy nie będziemy tego robić. To już nie te czasy, kiedy ustalało się między sobą szeptane przy stoliku kwoty. Dawało się w ramach jakiś bliżej nieznanych umów. Mamy jedną umowę i ona została zrealizowana. Koniec, kropka - powiedziała Jacyna-Witt.

Obok umowy sponsorskiej był również aneks - potwierdziła Małgorzata Jacyna-Witt. Wcześniej pisał o nim w wydanym oświadczeniu nieistniejący już klub siatkarski. Radna sejmiku tłumaczyła, że żaden punkt umowy nie stanowi o kwocie innej, niż 100 tysięcy złotych i dokładnie taka kwota została drużynie przekazana.

- W aneksie nie ma ani jednego słowa o dodatkowym finansowaniu. Dotyczy wzajemnych relacji pomiędzy Stocznią Szczecińską a klubem sportowym. I tyle. Jest tylko i wyłącznie jedna kwota zabezpieczona w umowie i to jest 100 tysięcy złotych, które zostały przekazane klubowi stoczniowemu. Nie ma żadnych innych zobowiązań ze strony Stoczni Szczecińskiej - mówiła Jacyna-Witt.

Umowa sponsorska jest obarczona karą dla podmiotu, który ujawni jej treść. Teraz przedstawiciele Stoczni Szczecińskiej będą domagali się zwrotu pieniędzy, które przekazali na funkcjonowanie klubu.

Klub siatkarski Stocznia Szczecin ściągnął latem zeszłego roku kilka gwiazd, w tym między innymi Bartosza Kurka czy Mateja Kazijskiego. Później okazało się jednak, że brakuje pieniędzy na wypłacanie ich pensji, przez co drużyna musiała wycofać się z rozgrywek Plus Ligi.

Próbowaliśmy skontaktować się z prezesem Jakubem Markiewiczem, jednak do tej pory nie odbiera telefonu.
Relacja Bartłomieja Czetowicza.
Radna sejmiku tłumaczyła, że żaden punkt umowy nie stanowi o kwocie innej, niż 100 tysięcy złotych i dokładnie taka kwota została drużynie przekazana.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek28wtorek29środa30czwartek01piątek02sobota03niedziela04poniedziałek05wtorek06środa07czwartek08piątek09sobota10niedziela11poniedziałek12wtorek13środa14czwartek15piątek16sobota17niedziela18poniedziałek19wtorek20środa21czwartek22piątek23sobota24niedziela25poniedziałek26wtorek27środa28czwartek29piątek30sobota31niedziela01

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty