Społeczna Straż Rybacka w Kołobrzegu rusza do walki z kłusownikami.
W piątek poznaliśmy komendanta tej formacji. W konkursie organizowanym przez starostwo powiatowe zwyciężył Andrzej Skwarek.
- Będziemy pilnowali na terenie całego powiatu, w szczególności rzeki Parsęta oraz jezior. Będzie nas 30 strażników, będzie współpraca z okręgiem z Koszalina. Mam nadzieję, że będzie lepiej - mówił Skwarek.
Komendant musi skompletować zespół strażników do września, gdyż do tego czasu mają rozpocząć swoją pracę. Starosta kołobrzeski Tomasz Tamborski mówi, że na ochotników już czeka specjalistyczny sprzęt.
- Samochód z napędem na cztery osie, silny, duży, 40-kilogramowy dron, czyli kawał latającej maszyny. Do tego mundury letnie i zimowe, odpowiednie buty, kamizelki taktyczne, latarki, sprzęt drobny czy fotopułapki - wyliczał Tamborski.
Utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w powiecie kołobrzeskim kosztuje 300 tysięcy złotych.
- Będziemy pilnowali na terenie całego powiatu, w szczególności rzeki Parsęta oraz jezior. Będzie nas 30 strażników, będzie współpraca z okręgiem z Koszalina. Mam nadzieję, że będzie lepiej - mówił Skwarek.
Komendant musi skompletować zespół strażników do września, gdyż do tego czasu mają rozpocząć swoją pracę. Starosta kołobrzeski Tomasz Tamborski mówi, że na ochotników już czeka specjalistyczny sprzęt.
- Samochód z napędem na cztery osie, silny, duży, 40-kilogramowy dron, czyli kawał latającej maszyny. Do tego mundury letnie i zimowe, odpowiednie buty, kamizelki taktyczne, latarki, sprzęt drobny czy fotopułapki - wyliczał Tamborski.
Utworzenie Społecznej Straży Rybackiej w powiecie kołobrzeskim kosztuje 300 tysięcy złotych.

Radio Szczecin