Dmuchane materace i koła są niebezpieczne. Świnoujscy ratownicy ostrzegają, by używać ich z rozwagą.
Bywa, że prąd i wiatr nie tylko wynoszą "dmuchańce" z ich pasażerami w głąb morza, ale uniemożliwiają powrót na ląd.
W samym tylko Świnoujściu od początku wakacji ratownicy interweniowali już kilka razy podejmując pływających na dmuchanych zabawkach ludzi. Adam Wąsik, koordynator ratowników uczula, by korzystać z nich z głową.
- Musieliśmy asekurować osoby, bo miały problem z powrotem do brzegu. Osoba nieletnia wypadła z kółka, kółko uciekło, została podjęta przez skuter. Druga: dwie obywatelki Ukrainy na SUP-ach [Stand Up Paddling - przyp. red.] zostały wywiane w stronę wyjścia z portu - relacjonował.
Uważać trzeba zawsze, ale najbardziej gdy...
- Wiatr lądowy i to powyżej 5 w skali Beauforta... Jest to chwila; przy mocniejszym podmuchu naprawdę sprzęt pompowany wraz z właścicielem dosyć szybko przemieszcza się w stronę otwartego morza - dodaje Wąsik.
Mimo licznych interwencji na plaży w Świnoujściu nie było zdarzeń, w których doszło do uszczerbku na zdrowiu.
W samym tylko Świnoujściu od początku wakacji ratownicy interweniowali już kilka razy podejmując pływających na dmuchanych zabawkach ludzi. Adam Wąsik, koordynator ratowników uczula, by korzystać z nich z głową.
- Musieliśmy asekurować osoby, bo miały problem z powrotem do brzegu. Osoba nieletnia wypadła z kółka, kółko uciekło, została podjęta przez skuter. Druga: dwie obywatelki Ukrainy na SUP-ach [Stand Up Paddling - przyp. red.] zostały wywiane w stronę wyjścia z portu - relacjonował.
Uważać trzeba zawsze, ale najbardziej gdy...
- Wiatr lądowy i to powyżej 5 w skali Beauforta... Jest to chwila; przy mocniejszym podmuchu naprawdę sprzęt pompowany wraz z właścicielem dosyć szybko przemieszcza się w stronę otwartego morza - dodaje Wąsik.
Mimo licznych interwencji na plaży w Świnoujściu nie było zdarzeń, w których doszło do uszczerbku na zdrowiu.

Radio Szczecin