Wernisaż wystawy pod hasłem "730 lat historii Kościoła Mariackiego" zainaugurował obchody jubileuszu stargardzkiej Kolegiaty.
W Muzeum Archeologiczno-Historycznym wyeksponowano zdjęcia, rysunki oraz przedmioty wydobyte podczas prac przy renowacji kościoła. Do obejrzenia są także XVI-wieczne księgi z dawnej kolegiackiej biblioteki.
Odwiedzający ekspozycję mogą poznać efekty prac muzealników, którzy korzystając z obecnie prowadzonej renowacji, odkrywają tajemnice Kolegiaty. Marcin Majewski, dyrektor muzeum w Stargardzie przyznaje, że można zobaczyć prawdziwe perełki.
- Są to przedmioty, które pozyskaliśmy w trakcie badań archeologicznych prowadzonych w Kolegiacie, czyli w grobowcach, które znajdowały się w kaplicach. Są to pozostałości po osobach, które tam zostały pochowane. Mowa tutaj o ich szatach, wyposażeniu grobowym, także dekoracji sarkofagów. Mamy też obrazy ukazujące Kolegiatę jeszcze w XIX wieku, aż do dzisiaj. Ale też prezentujemy inną, bogatą ikonografię fotograficzną i rysunkową. Są też różnego rodzaju przedmioty związane z paramentami będącymi wyposażeniem kościoła. Są też XVI-wieczne książki; nie mają sobie równych w całej Polsce i kilka takich książek pokazujemy właśnie tutaj - zaznaczył dyrektor Majewski.
Oprócz ksiąg i naczyń liturgicznych, można podziwiać również dawną panoramę Stargardu z perspektywy Kolegiaty. Duże wrażenie na odwiedzających wywiera też 20 sekund filmu z odwiedzin cesarza Wilhelma z okazji "Remontu Stulecia" kościoła w 1911 r.
Odwiedzający ekspozycję mogą poznać efekty prac muzealników, którzy korzystając z obecnie prowadzonej renowacji, odkrywają tajemnice Kolegiaty. Marcin Majewski, dyrektor muzeum w Stargardzie przyznaje, że można zobaczyć prawdziwe perełki.
- Są to przedmioty, które pozyskaliśmy w trakcie badań archeologicznych prowadzonych w Kolegiacie, czyli w grobowcach, które znajdowały się w kaplicach. Są to pozostałości po osobach, które tam zostały pochowane. Mowa tutaj o ich szatach, wyposażeniu grobowym, także dekoracji sarkofagów. Mamy też obrazy ukazujące Kolegiatę jeszcze w XIX wieku, aż do dzisiaj. Ale też prezentujemy inną, bogatą ikonografię fotograficzną i rysunkową. Są też różnego rodzaju przedmioty związane z paramentami będącymi wyposażeniem kościoła. Są też XVI-wieczne książki; nie mają sobie równych w całej Polsce i kilka takich książek pokazujemy właśnie tutaj - zaznaczył dyrektor Majewski.
Oprócz ksiąg i naczyń liturgicznych, można podziwiać również dawną panoramę Stargardu z perspektywy Kolegiaty. Duże wrażenie na odwiedzających wywiera też 20 sekund filmu z odwiedzin cesarza Wilhelma z okazji "Remontu Stulecia" kościoła w 1911 r.

Radio Szczecin