Niecodzienne zawody rowerowe w Kołobrzegu. Ich uczestnicy zmierzyli się z trasą ułożoną na wodzie.
To już 23. edycja kołobrzeskich zawodów w jeździe rowerem po desce na wodzie. 37 zawodników stanęło na starcie w porcie jachtowym. Marek Padjas z Ligi Morskiej i Rzecznej organizującej zawody mówi, że każdego z nich czekał indywidualny pojedynek z 21-metrową, niezwykle trudną trasą.
- Trzeba przejechać po desce, która jest przypięta do dętek rowerowych i położona na wodzie; konstrukcja ruchoma - wyjaśnił Marek Pajdas.
Starcie z deską dla każdego z uczestników kończyło się w wodzie.
- Wyszedłem z założenia, żeby jechać "półpedałem", tak jak się to robiło podczas egzaminów na kartę rowerową. - Niby deska jest duża, ale człowiek się nie zmieścił z rowerem. - Wjechałem na oponę i wiadomo: poleciałem do wody - relacjonowali uczestnicy.
Aby wyłonić zwycięzcę konieczna była dogrywka pomiędzy czterema zawodnikami. Najlepszy okazał się Anglik Carl Mottram, który dwukrotnie pokonał pełen dystans 21 metrów.
- Trzeba przejechać po desce, która jest przypięta do dętek rowerowych i położona na wodzie; konstrukcja ruchoma - wyjaśnił Marek Pajdas.
Starcie z deską dla każdego z uczestników kończyło się w wodzie.
- Wyszedłem z założenia, żeby jechać "półpedałem", tak jak się to robiło podczas egzaminów na kartę rowerową. - Niby deska jest duża, ale człowiek się nie zmieścił z rowerem. - Wjechałem na oponę i wiadomo: poleciałem do wody - relacjonowali uczestnicy.
Aby wyłonić zwycięzcę konieczna była dogrywka pomiędzy czterema zawodnikami. Najlepszy okazał się Anglik Carl Mottram, który dwukrotnie pokonał pełen dystans 21 metrów.

Radio Szczecin