Chciał zabić przyjaciółkę swojego partnera, bo ta przyszła się upomnieć o pożyczone sto złotych.
Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie ruszył proces Marcina K., który 25 czerwca 2022 roku na klatce schodowej bloku przy ulicy Pułaskiego zadał wiele ciosów nożem do krojenia chleba Monice Ch. Kobieta przeżyła próbę usiłowania zabójstwa.
Z zeznań oskarżonego wynika, że pokrzywdzona miała użyć wobec niego obraźliwych słów.
- Ona domagała się ode mnie zwrotu pieniędzy, które wcześniej pożyczył od niej Michał, mój partner. Ona użyła wobec mnie obraźliwego zwrotu mając na myśli moją orientację seksualną - odczytała zeznanie sędzia Grażyna Tucholska.
Monika Ch. twierdzi, że takie słowa nie padły. Kulturalnie przyszła po zwrot swoich pieniędzy.
- Zapukałam do drzwi, oskarżony natychmiast wyskoczył z nożem, złapał mnie za rękę i zaczął mnie ciąć po szyi - wspominała.
Oskarżony twierdzi, że pieniądze musiał chować przed swoim partnerem, dlatego ich nie oddał.
- Ja przed Michałem pieniądze zawsze chowałem. Wiedziałem, że on lubił chodzić do sklepu i cokolwiek kupować - powiedział.
Marcinowi K. za próbę usiłowania zabójstwa grozi do 25 lat pozbawienia wolności.
Z zeznań oskarżonego wynika, że pokrzywdzona miała użyć wobec niego obraźliwych słów.
- Ona domagała się ode mnie zwrotu pieniędzy, które wcześniej pożyczył od niej Michał, mój partner. Ona użyła wobec mnie obraźliwego zwrotu mając na myśli moją orientację seksualną - odczytała zeznanie sędzia Grażyna Tucholska.
Monika Ch. twierdzi, że takie słowa nie padły. Kulturalnie przyszła po zwrot swoich pieniędzy.
- Zapukałam do drzwi, oskarżony natychmiast wyskoczył z nożem, złapał mnie za rękę i zaczął mnie ciąć po szyi - wspominała.
Oskarżony twierdzi, że pieniądze musiał chować przed swoim partnerem, dlatego ich nie oddał.
- Ja przed Michałem pieniądze zawsze chowałem. Wiedziałem, że on lubił chodzić do sklepu i cokolwiek kupować - powiedział.
Marcinowi K. za próbę usiłowania zabójstwa grozi do 25 lat pozbawienia wolności.
- Ona domagała się ode mnie zwrotu pieniędzy, które wcześniej pożyczył od niej Michał, mój partner. Ona użyła wobec mnie obraźliwego zwrotu mając na myśli moją orientację seksualną - odczytała zeznanie sędzia Grażyna Tucholska.
- Zapukałam do drzwi, oskarżony natychmiast wyskoczył z nożem, złapał mnie za rękę i zaczął mnie ciąć po szyi - wspominała.

Radio Szczecin