"Szeryf" przejścia dla pieszych w Szczecinie. Młody mężczyzna przechodzi przez pasy po ulicy Zawadzkiego.
Wchodzi na pasy, ale zatrzymuje się w połowie drogi, zawraca, wykonuje piruet, idzie tyłem. To wszystko na pasach. Zdarzenie nagrała to kamera kierowcy, który czekał, aż pieszy bezpiecznie przejdzie.
"Niestety za takie chamstwo nie ma wielkiego mandatu" - powiedział Radiu Szczecin instruktor nauki i techniki jazdy. Według instruktora i byłego rajdowca Tomasza Kulika to nieuzasadnione wstrzymanie ruchu, za co taryfikator przewiduje mandat w wysokości 50 złotych.
Natomiast jeśli mężczyzna zechciałby kilka razy powtórzyć swoje występy, zapewne odpowiadałby przed sądem. - Przecież w każdej chwili mógłby nadjeżdżać pojazd policji, straży czy pogotowia, aby ratować komuś życie - zaznaczył Kulik.
- Dawno temu powiedziałbym, że należy dać w ucho, ale odchodzi się od tego. To, co ten człowiek zrobił, jest karalne. Jest to wykroczenie, ujęte w Kodeksie wykroczeń - podkreślił Kulik.
Zdarzenie miało miejsce na szczecińskiej ul. Zawadzkiego.
"Niestety za takie chamstwo nie ma wielkiego mandatu" - powiedział Radiu Szczecin instruktor nauki i techniki jazdy. Według instruktora i byłego rajdowca Tomasza Kulika to nieuzasadnione wstrzymanie ruchu, za co taryfikator przewiduje mandat w wysokości 50 złotych.
Natomiast jeśli mężczyzna zechciałby kilka razy powtórzyć swoje występy, zapewne odpowiadałby przed sądem. - Przecież w każdej chwili mógłby nadjeżdżać pojazd policji, straży czy pogotowia, aby ratować komuś życie - zaznaczył Kulik.
- Dawno temu powiedziałbym, że należy dać w ucho, ale odchodzi się od tego. To, co ten człowiek zrobił, jest karalne. Jest to wykroczenie, ujęte w Kodeksie wykroczeń - podkreślił Kulik.
Zdarzenie miało miejsce na szczecińskiej ul. Zawadzkiego.

Radio Szczecin