Na przełomie marca i kwietnia, we włoskiej stoczni nastąpi wodowanie nowego promu budowanego dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.
Prom ma pływać na linii Świnoujście-Ystad - mówi Andrzej Madejski, prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.
- Prace idą dynamiczne, kadłub już jest praktycznie w całości wykończony, jeżeli chodzi o prace spawalnicze i montażowe. W tej chwili są ogromne nakłady na wyposażanie techniczne wewnątrz kadłuba. Projekt jest w pełni zaawansowany - tłumaczy Madejski.
Nowy prom zwiększy o 25 procent możliwości przewozowe armatora. - Prom jest typu ropax, długości 216 metrów, około 3 km linii ładunkowej i około tysiąca pasażerów do przewożenia. Prom będzie przystosowany też do zasilania paliwem gazowym, to również wpisuje się w naszą strategię, czyli dostarczanie usługi niskoemisyjnej - podkreśla Madejski.
W zeszłym roku, PŻB podpisała 10-letnią umowę czarterową na tę jednostkę. Po wejściu na linię, Polska Żegluga Bałtycka chce wycofać z żeglugi prom Wawel.
- Prace idą dynamiczne, kadłub już jest praktycznie w całości wykończony, jeżeli chodzi o prace spawalnicze i montażowe. W tej chwili są ogromne nakłady na wyposażanie techniczne wewnątrz kadłuba. Projekt jest w pełni zaawansowany - tłumaczy Madejski.
Nowy prom zwiększy o 25 procent możliwości przewozowe armatora. - Prom jest typu ropax, długości 216 metrów, około 3 km linii ładunkowej i około tysiąca pasażerów do przewożenia. Prom będzie przystosowany też do zasilania paliwem gazowym, to również wpisuje się w naszą strategię, czyli dostarczanie usługi niskoemisyjnej - podkreśla Madejski.
W zeszłym roku, PŻB podpisała 10-letnią umowę czarterową na tę jednostkę. Po wejściu na linię, Polska Żegluga Bałtycka chce wycofać z żeglugi prom Wawel.

Radio Szczecin