Po raz pierwszy od wielu lat liczba zabitych podczas wypadków drogowych spadła w Polsce poniżej dwóch tysięcy osób. To efekt m.in. nowych przepisów drogowych i większych mandatów.
Tak te statystyki oceniali goście "Radia Szczecin na Wieczór". To niewielki, ale jednak sukces mówił Marek Konkolewski były policjant, ekspert ruchu drogowego.
- Traktujmy to jako mały sukces. Ja zaczynałem swoją karierę w policji drogowej, w czasach, kiedy na drogach ginęło prawie siedem tysięcy osób. Siedem tysięcy ofiar śmiertelnych przy współczynniku motoryzacji, który wynosił niespełna 15 milionów zarejestrowanych samochodów - wyjaśniał Konkolewski.
Liczba zabitych na drogach nadal w Polsce nadal jednak jest wyższa niż średnia w krajach Unii Europejskiej.
- Liczba 1883, a więc tyle osób zabitych na polskich drogach, z jednej strony świadczy o tym, że mamy dużo do zrobienia i ta droga do wizji "0" nadal jest kręta, natomiast trzeba pochwalić kierowców i pieszych - mówił Marek Konkolewski.
Zdaniem ekspertów na poprawę statystyk wpływa też coraz lepszy stan dróg i zmiana przepisów dotyczących pieszych.
- Traktujmy to jako mały sukces. Ja zaczynałem swoją karierę w policji drogowej, w czasach, kiedy na drogach ginęło prawie siedem tysięcy osób. Siedem tysięcy ofiar śmiertelnych przy współczynniku motoryzacji, który wynosił niespełna 15 milionów zarejestrowanych samochodów - wyjaśniał Konkolewski.
Liczba zabitych na drogach nadal w Polsce nadal jednak jest wyższa niż średnia w krajach Unii Europejskiej.
- Liczba 1883, a więc tyle osób zabitych na polskich drogach, z jednej strony świadczy o tym, że mamy dużo do zrobienia i ta droga do wizji "0" nadal jest kręta, natomiast trzeba pochwalić kierowców i pieszych - mówił Marek Konkolewski.
Zdaniem ekspertów na poprawę statystyk wpływa też coraz lepszy stan dróg i zmiana przepisów dotyczących pieszych.

Radio Szczecin