Lekarze nie dawali dziecku szans, ale ono zaczęło chodzić. Teraz rozpoczyna kolejny etap walki o normalne życie - a ma dopiero 6 lat.
Chodzi o Kamila Jaźwińskiego z Chociwla, który choruje na rzadki zespół wielu wad wrodzonych. Chłopiec ma padaczkę, wodogłowie i obniżone napięcie mięśniowe. Swoją pierwszą operację przeszedł jak miał zaledwie kilka miesięcy. Tata Kamila jest zawodowym żołnierzem. Na co dzień chłopcem opiekuje się mama Sandra. I to właśnie ona zdecydowała się opowiedzieć o pierwszych postępach rehabilitacji.
- Kamil walczy z chorobą bardzo dzielnie. My mu w tym pomagamy. Tym bardziej, że on jest tak ciekawy świata i tak bardzo wszystko chce poznać, że nas to cieszy. Od kiedy poszedł do szkoły specjalnej, jest taki progres, że ja jestem w szoku. Próbujemy to cały czas utrzymywać - powiedziała mama Kamila.
Żeby efekty podtrzymać, potrzebne są pieniądze na specjalistyczną terapię oraz rehabilitację. Zbiórkę zorganizował pan Tomasz, sąsiad Kamila.
- Codziennie widzimy, jak rodzice pracują na to, żeby on miał normalne życie i mógł normalnie funkcjonować. Jesteśmy pod wrażeniem tego. Oni, dopóki sobie radzili, nie chcieli tej pomocy. Przyszedł taki okres, że jest trochę ciężej, więc nam jest ciężko patrzeć przez płot, widzieć to i nie zareagować - mówi pan Tomasz.
Do zebrania jest kwota 100 tysięcy złotych. Tu więcej informacji.
- Kamil walczy z chorobą bardzo dzielnie. My mu w tym pomagamy. Tym bardziej, że on jest tak ciekawy świata i tak bardzo wszystko chce poznać, że nas to cieszy. Od kiedy poszedł do szkoły specjalnej, jest taki progres, że ja jestem w szoku. Próbujemy to cały czas utrzymywać - powiedziała mama Kamila.
Żeby efekty podtrzymać, potrzebne są pieniądze na specjalistyczną terapię oraz rehabilitację. Zbiórkę zorganizował pan Tomasz, sąsiad Kamila.
- Codziennie widzimy, jak rodzice pracują na to, żeby on miał normalne życie i mógł normalnie funkcjonować. Jesteśmy pod wrażeniem tego. Oni, dopóki sobie radzili, nie chcieli tej pomocy. Przyszedł taki okres, że jest trochę ciężej, więc nam jest ciężko patrzeć przez płot, widzieć to i nie zareagować - mówi pan Tomasz.
Do zebrania jest kwota 100 tysięcy złotych. Tu więcej informacji.

Radio Szczecin