Stanowisko z lemoniadami otworzyło się na ulicy Malczewskiego przy zakładzie fryzjerskim. Młody przedsiębiorca przy wsparciu rodziców sprzedaje orzeźwiające napoje w letnie upały.
Pierwszy raz spróbował swoje biznesowe siły w poprzednim roku, co stało jego małym sukcesem.
- Mam na imię Kacper, kończę 13 lat dokładnie we wrześniu, więc jeszcze mogę dalej sprzedawać lemoniadę. To jest dziennie 50 osób, może nawet więcej. Mama mi z lemoniadą pomogła. Poprosiłem tatę, by mi załatwił słoiki - relacjonował.
Napoje Kacpra cieszą się wzięciem, a okoliczni mieszkańcy bardzo chwalą lemoniady.
- To jest na upały jakaś alternatywa. Uważam, że super. - Mam wrażenie, że schodzi, bo co zajrzę, to lemoniada znika z tego słoja. Także jest zainteresowanie... - Oby więcej takich dzieciaczków było. - Jestem bardzo zadowolony z takiej sytuacji. Ten młody chłopak chce sobie kupić rower. - Zimna, ale jest dobra. No bo jest upał... - mówili Szczecinianie.
Młody przedsiębiorca pieniądze planuje wydać na wymarzone zabawki lub rower.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Mam na imię Kacper, kończę 13 lat dokładnie we wrześniu, więc jeszcze mogę dalej sprzedawać lemoniadę. To jest dziennie 50 osób, może nawet więcej. Mama mi z lemoniadą pomogła. Poprosiłem tatę, by mi załatwił słoiki - relacjonował.
Napoje Kacpra cieszą się wzięciem, a okoliczni mieszkańcy bardzo chwalą lemoniady.
- To jest na upały jakaś alternatywa. Uważam, że super. - Mam wrażenie, że schodzi, bo co zajrzę, to lemoniada znika z tego słoja. Także jest zainteresowanie... - Oby więcej takich dzieciaczków było. - Jestem bardzo zadowolony z takiej sytuacji. Ten młody chłopak chce sobie kupić rower. - Zimna, ale jest dobra. No bo jest upał... - mówili Szczecinianie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Mam na imię Kacper, kończę 13 lat dokładnie we wrześniu, więc jeszcze mogę dalej sprzedawać lemoniadę. To jest dziennie 50 osób, może nawet więcej. Mama mi z lemoniadą pomogła. Poprosiłem tatę, by mi załatwił słoiki - relacjonował.

Radio Szczecin