Zabytkowe kutry stojące na tyłach Muzeum Narodowego w Szczecinie będą rozebrane.
Kilkanaście drewnianych łodzi stoi tam od ponad 20 lat i systematycznie niszczeje. Kiedyś miały być częścią skansenu morskiego, z planów tych jednak nic wyszło.
Trzy kutry - w tym największy - będą rozebrane, ale nie zniszczone.
- Nie uzyskaliśmy żadnego miejsca, gdzie moglibyśmy przechować i składować te rzeczy pod dachem. W międzyczasie jedynie zamówiliśmy ekspertyzę b. dyrektora Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, który stwierdził śmierć techniczną i walorów zabytkowych. Nie mogę ich niszczyć, bo to byłoby przestępstwo: niszczenie zabytków - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" dyrektor Muzeum, Lech Karwowski.
Lech Karwowski dodał, że chce, aby kutry zostały rozebrane przed tegorocznym finałem "The Tall Ships Races", który odbędzie się w Szczecinie na początku sierpnia.
Trzy kutry - w tym największy - będą rozebrane, ale nie zniszczone.
- Nie uzyskaliśmy żadnego miejsca, gdzie moglibyśmy przechować i składować te rzeczy pod dachem. W międzyczasie jedynie zamówiliśmy ekspertyzę b. dyrektora Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, który stwierdził śmierć techniczną i walorów zabytkowych. Nie mogę ich niszczyć, bo to byłoby przestępstwo: niszczenie zabytków - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" dyrektor Muzeum, Lech Karwowski.
Lech Karwowski dodał, że chce, aby kutry zostały rozebrane przed tegorocznym finałem "The Tall Ships Races", który odbędzie się w Szczecinie na początku sierpnia.
- Nie uzyskaliśmy żadnego miejsca, gdzie moglibyśmy przechować i składować te rzeczy pod dachem. W międzyczasie jedynie zamówiliśmy ekspertyzę b. dyrektora Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, który stwierdził śmierć techniczną i walorów zabytkowych. Nie mogę ich niszczyć, bo to byłoby przestępstwo: niszczenie zabytków - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" dyrektor Muzeum, Lech Karwowski.

Radio Szczecin