To była zima inna niż wszystkie. Przynajmniej na przestrzeni ostatnich lat. Sypnęło śniegiem, skuło lodem. Jej skutki odczuły dziesiątki tysięcy mieszkańców naszego regionu. Teraz niektórzy z nich składają wnioski o odszkodowanie w tytułu odniesionych urazów np. na oblodzonym chodniku.
O ile w 2024 i 2025 roku liczba skarg nie przekraczała 10, tak tym razem mieszkańcy złożyli ich 35.
- Każdy z tych wniosków jest rozpatrywany pod kątem szczegółowości opisania wypadku – zapewnia Dariusz Sadowski z biura prasowego szczecińskiego magistratu.
- Sprawy kierowane są do ubezpieczyciela i ma on 30 dni na rozpatrzenie każdej od momentu zgłoszenia czy też pełnego udokumentowania danego wniosku. Na ten moment, w tym sezonie jeszcze żadne wnioski nie zostały rozpatrzone, bo minęło za mało czasu - powiedział.
- Mieszkańcy wielokrotnie sygnalizowali, że miasto nie stanęło na wysokości zadania i musi bardziej się postarać na przyszłość – uważa radny Prawa i Sprawiedliwości Marcin Pawlicki, który wystosował interpelację w sprawie odszkodowań. - To nie wymaga jakiejś wielkiej inżynierii, żeby rozdysponować te worki z piaskiem, żeby zadysponować osoby, które posypałyby zwykłym piaskiem czy solą te główne arterie, gdzie najwięcej mieszkańców chodzi. Na pewno takowa w magazynach jest. Przykra sprawa, że tyle osób krzywdy doznało na tych chodnikach.
Do tej pory nie rozpatrzono jeszcze żadnego wniosku o przyznanie odszkodowania.
Edycja tekstu: Jacek Rujna, Kamila Kozioł
- Każdy z tych wniosków jest rozpatrywany pod kątem szczegółowości opisania wypadku – zapewnia Dariusz Sadowski z biura prasowego szczecińskiego magistratu.
- Sprawy kierowane są do ubezpieczyciela i ma on 30 dni na rozpatrzenie każdej od momentu zgłoszenia czy też pełnego udokumentowania danego wniosku. Na ten moment, w tym sezonie jeszcze żadne wnioski nie zostały rozpatrzone, bo minęło za mało czasu - powiedział.
- Mieszkańcy wielokrotnie sygnalizowali, że miasto nie stanęło na wysokości zadania i musi bardziej się postarać na przyszłość – uważa radny Prawa i Sprawiedliwości Marcin Pawlicki, który wystosował interpelację w sprawie odszkodowań. - To nie wymaga jakiejś wielkiej inżynierii, żeby rozdysponować te worki z piaskiem, żeby zadysponować osoby, które posypałyby zwykłym piaskiem czy solą te główne arterie, gdzie najwięcej mieszkańców chodzi. Na pewno takowa w magazynach jest. Przykra sprawa, że tyle osób krzywdy doznało na tych chodnikach.
Do tej pory nie rozpatrzono jeszcze żadnego wniosku o przyznanie odszkodowania.
Edycja tekstu: Jacek Rujna, Kamila Kozioł

Radio Szczecin