Półlitrowa puszka tego trunku to mniej więcej 5 kieliszków wódki lub 5 kieliszków wina. Mowa o "piwie", które zawiera 17 proc. alkoholu.
Niedawno taki napój pojawił się w jednej z sieci popularnych sklepów i wywołał morze dyskusji. - Piwem nazwać tego nie można - podkreśla dr Magda Wiśniewska ze szpitala na szczecińskich Pomorzanach.
- Powinno być na tym specjalne ostrzeżenie, że jest to być może napój piwny, ale wysokoprocentowy, zbliżony swoim składem i zawartością alkoholu już do nalewek i win. Ale po takiej puszce u kobiety może być nawet 1,5 promila, a u mężczyzny może być nawet ponad promil - mówi Wiśniewska.
Także zdaniem Szczecinian nie jest to klasyczny chmielowy napój.
- Jestem w szoku. - Nie, to już nie podchodzi pod piwo. - No piwko to powinno być takie normalne, nie? Do 5% maksymalnie. - W ogóle nie piję piwa, także nie lubię. No 17% to uważam, że to jest ogólnie dużo. - Bardziej pod winko podchodzi. - No dużo. Faktycznie sprawdzałem jeszcze, czy to nie jest ekstrakt i faktycznie jest tyle alkoholu. Jak dla mnie nie jest to piwo. Nie wiem, jaki jest myk prawny w tym wszystkim, ale no nie jest to piwo. - Przesuwa się ta granica, dużo jest piwa bezalkoholowego, teraz kolejna granica i pewnie to może mieć jakieś negatywne skutki. - To będzie strzał jak po trzech piwach i chyba to jest groźne - mówią Szczecinianie.
Lekarze jak mantrę powtarzają, że każdy gram alkoholu, nieważne w jakiej postaci wypity, jest tak samo szkodliwy. A częste picie wysokoprocentowych trunków wyniszcza niemal każdy organ i zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów
- Powinno być na tym specjalne ostrzeżenie, że jest to być może napój piwny, ale wysokoprocentowy, zbliżony swoim składem i zawartością alkoholu już do nalewek i win. Ale po takiej puszce u kobiety może być nawet 1,5 promila, a u mężczyzny może być nawet ponad promil - mówi Wiśniewska.
Także zdaniem Szczecinian nie jest to klasyczny chmielowy napój.
- Jestem w szoku. - Nie, to już nie podchodzi pod piwo. - No piwko to powinno być takie normalne, nie? Do 5% maksymalnie. - W ogóle nie piję piwa, także nie lubię. No 17% to uważam, że to jest ogólnie dużo. - Bardziej pod winko podchodzi. - No dużo. Faktycznie sprawdzałem jeszcze, czy to nie jest ekstrakt i faktycznie jest tyle alkoholu. Jak dla mnie nie jest to piwo. Nie wiem, jaki jest myk prawny w tym wszystkim, ale no nie jest to piwo. - Przesuwa się ta granica, dużo jest piwa bezalkoholowego, teraz kolejna granica i pewnie to może mieć jakieś negatywne skutki. - To będzie strzał jak po trzech piwach i chyba to jest groźne - mówią Szczecinianie.
Lekarze jak mantrę powtarzają, że każdy gram alkoholu, nieważne w jakiej postaci wypity, jest tak samo szkodliwy. A częste picie wysokoprocentowych trunków wyniszcza niemal każdy organ i zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin