Jest szansa na kolejny przełom w prowadzonych pracach. W Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w obwodzie wołyńskim na Ukrainie trwają ekshumacje ofiar ukraińskich nacjonalistów. Łącznie w 1943 roku z rąk UPA zginęło tam ponad 1000 Polaków.
W kwietniu udało się odnaleźć tam dwie zbiorowe mogiły polskich ofiar i to tam będą kopać archeolodzy. Docelowo w bezimiennych dołach śmierci może spoczywać nawet 350 ciał.
Jak wyjaśniał uczestniczący w ekshumacjach ks. Tomasz Trzaska z IPN - obecnie trudno jest oszacować ile ofiar uda się znaleźć, bo w wyniku kwietniowych prac ujawniono jedynie zarysy mogił i to od ich głębokości będzie zależeć liczba spoczywających tam ofiar rzezi wołyńskiej.
Docelowo szczątki ofiar mają być też oddane procesowi identyfikacji na podstawie danych genetycznych. Prace ekshumacyjne potrwają do 7 sierpnia.
Jak wyjaśniał uczestniczący w ekshumacjach ks. Tomasz Trzaska z IPN - obecnie trudno jest oszacować ile ofiar uda się znaleźć, bo w wyniku kwietniowych prac ujawniono jedynie zarysy mogił i to od ich głębokości będzie zależeć liczba spoczywających tam ofiar rzezi wołyńskiej.
Docelowo szczątki ofiar mają być też oddane procesowi identyfikacji na podstawie danych genetycznych. Prace ekshumacyjne potrwają do 7 sierpnia.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin