Do 9 sierpnia w różnych częściach Polski i Europy, potrwa policyjna akcja „Speed". Kierowcy muszą spodziewać się wzmożonych kontroli przede wszystkim pod kątem prędkości, ale policjanci sprawdzą też między innymi trzeźwość i stan techniczny pojazdów.
W audycji „Radio Szczecin na Wieczór” o akcji mówił podinspektor Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji. Jak podkreślał, największym zagrożeniem na drogach nadal jest nadmierna prędkość.
- Chodzi o to, że właśnie w lecie, kiedy warunki atmosferyczne są dobre, jezdnia jest sucha, dochodzi do większej liczby wypadków właśnie ze skutkiem śmiertelnym, a to dlatego, że wtedy właśnie nasi kierowcy jadą zbyt szybko - mówił Fijołek.
- Prędkość jest niestety jedną z głównych przyczyn wypadków na drogach - dodał Fijołek. - Przy mniejszych prędkościach na ogół kończy się kolizją, a więc mamy do czynienia ze zdarzeniem drogowym, ale gdzie nie ma osób rannych lub te obrażenia są naprawdę niewielkie. Natomiast w przypadku większej prędkości, niestety skutek może być nawet tragiczny.
Od stycznia do lipca tego roku policjanci zatrzymali ponad 13 tysięcy praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym. Poza terenem zabudowanym takich przypadków było ponad cztery tysiące.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Chodzi o to, że właśnie w lecie, kiedy warunki atmosferyczne są dobre, jezdnia jest sucha, dochodzi do większej liczby wypadków właśnie ze skutkiem śmiertelnym, a to dlatego, że wtedy właśnie nasi kierowcy jadą zbyt szybko - mówił Fijołek.
- Prędkość jest niestety jedną z głównych przyczyn wypadków na drogach - dodał Fijołek. - Przy mniejszych prędkościach na ogół kończy się kolizją, a więc mamy do czynienia ze zdarzeniem drogowym, ale gdzie nie ma osób rannych lub te obrażenia są naprawdę niewielkie. Natomiast w przypadku większej prędkości, niestety skutek może być nawet tragiczny.
Od stycznia do lipca tego roku policjanci zatrzymali ponad 13 tysięcy praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym. Poza terenem zabudowanym takich przypadków było ponad cztery tysiące.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin