Zanim o mechanikach czy działaniu gry, musimy zacząć od grafiki i ogólnego klimatu, bo ten jest nietypowy. Orbitals pełnymi garściami czerpie z klimatów mangi, anime i, w dużym uproszczeniu, japońszczyzny z lat 80. i 90., więc fani Dragon Balla, Evangeliona, Studia Ghibli czy innych serii z tego okresu z miejsca zostaną otuleni wręcz nostalgią. Kreska idealnie wpasowuje się w te założenia, wszystko popchnięte pasującą muzyką, jest świetnie, i przyznaję to, jako chłopak z roczników, które nie mają prawa pamiętać choćby oglądania przygód Sona Goku na RTL7. Tak czy tak – klimacik jest.
Fabularnie wcielamy się w parę kosmicznych odkrywców. Maki i Omura przemierzają sobie wszechświat, dopóki planów nie psuje nam kosmiczna burza. Ratujemy się z niej, a potem dostajemy kolejne zadania do wykonania, oczywiście parą. I teraz – jak mamy szukać czegoś, do czego się można czepić, to ten moment. Rozgrywka w Orbitals przypomina mocno to, co znamy właśnie z wcześniej wspomnianych szwedzkich produkcji, ubranych w klimatyczne, japońskie szaty. To podobne skakanie po planszach w poszukiwaniu rozwiązań zagadek logicznych. Ale – czy wszystko musi być rewolucyjne? No nie, zwłaszcza, jeśli jest przyjemne. Bo, tak jak mówiliśmy – ta formuła działa.
Dla kogo jest ten tytuł? Fani japońszczyzny – na pewno, fani co-opów – oczywiście. Ale jeżeli nie łapiecie się w żadną z tych kategorii – to nie oznacza, że Orbitals na pewno musicie odpuścić. Wręcz przeciwnie. W tym tytule odnajdą się nawet osoby, które nie są hardkorowymi graczami. Na pewno nie zniszczy was poziom trudności, mechaniki są łatwe do złapania, a próg wejścia do przeskoczenia dla niedzielnego gracza. To też dodaje uroku do takich tytułów – można złapać partnera, członka rodziny czy przyjaciela, który może jara się grami trochę mniej niż my i pokazać trochę przyjemnej rozgrywki na ekranie, bez konieczności wrzucania ich, choćby, na wirtualne boisko czy pole bitwy.
Tak czy tak – niezależnie od liczby godzin spędzonej z padem – Orbitals daje wiele frajdy. Może i jest to znany patent, ale to trochę tak jak z czymś takim, losowo powiem, kubek czy buty – koncept jest niby ten sam, ale jeżeli jest dobry, to po co wymyślać koło na nowo, wystarczy wykonać to dobrze. Opakowanie sprawdzonej na graczach formuły w świetny klimat to przepis na sukces, którego twórcy Orbitals nie spalili. Świetne 9/10 ode mnie, jeżeli ktoś pała nostalgią do starych anime – właśnie znalazł swoje GOTY.