Ratownicy WOPR eskortowali wieloryba, który zabłąkał się w Bałtyku. Zgłoszenie otrzymali od świadka, który zauważył "dziwny obiekt" dryfujący w wodzie.
Ratownicy podpłynęli we wskazane miejsce łodzią - okazało się, że rzeczywiście pływał tam ssak morski - relacjonował w rozmowie z Radiem Szczecin ratownik WOPR Piotr Golian.
- W pierwszej kolejności zweryfikowaliśmy, czy nie jest w nic zaplątany, czyli za pomocą żerdzi przestrzeń dookoła niego pod wodą sprawdzaliśmy oraz przeciągaliśmy kotwicę bezpośrednio za nim. Jeżeli jakaś lina by się za nim ciągnęła gdzieś po dnie, to na pewno byśmy wtedy ją zahaczyli o kotwicę i byśmy to poczuli - dodał Golian.
Ratownicy dbali też o to, by do wieloryba nie podpływały zbyt blisko jednostki. Zwierzę mogło mieć około 7 metrów długości - ocenił ratownik.
- Wieloryb płynął głównie na powierzchni, co jakiś czas nam znikał, nurkował na około 5 minut i wypływał kilkadziesiąt metrów dalej. Poruszał się bardzo wolno, stąd tutaj to zabezpieczanie trwało parę godzin, bo aż do godziny 18 go eskortowaliśmy - podkreślił Golian.
WOPR-owcy odprowadzili wieloryba w okolice Wisełki. Akcję koordynował Błękitny Patrol WWF, była prowadzona we współpracy z Wolińskim Parkiem Narodowym.
To nie pierwsze tego typu zdarzenie - dwa lata temu ratownicy z Międzyzdrojów uwalniali zaplątanego w sieci humbaka.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- W pierwszej kolejności zweryfikowaliśmy, czy nie jest w nic zaplątany, czyli za pomocą żerdzi przestrzeń dookoła niego pod wodą sprawdzaliśmy oraz przeciągaliśmy kotwicę bezpośrednio za nim. Jeżeli jakaś lina by się za nim ciągnęła gdzieś po dnie, to na pewno byśmy wtedy ją zahaczyli o kotwicę i byśmy to poczuli - dodał Golian.
Ratownicy dbali też o to, by do wieloryba nie podpływały zbyt blisko jednostki. Zwierzę mogło mieć około 7 metrów długości - ocenił ratownik.
- Wieloryb płynął głównie na powierzchni, co jakiś czas nam znikał, nurkował na około 5 minut i wypływał kilkadziesiąt metrów dalej. Poruszał się bardzo wolno, stąd tutaj to zabezpieczanie trwało parę godzin, bo aż do godziny 18 go eskortowaliśmy - podkreślił Golian.
WOPR-owcy odprowadzili wieloryba w okolice Wisełki. Akcję koordynował Błękitny Patrol WWF, była prowadzona we współpracy z Wolińskim Parkiem Narodowym.
To nie pierwsze tego typu zdarzenie - dwa lata temu ratownicy z Międzyzdrojów uwalniali zaplątanego w sieci humbaka.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin