To może być ostrzeżenie i podobnych zdarzeń może być więcej - wojewoda zachodniopomorski odsłania kulisy akcji związanej z rosyjskim dronem znalezionym w Rusinowie. Maszynę z morza tydzień temu wyciągnęło wojsko.
Zdaniem Adama Rudawskiego, zachodniopomorskie może być częstszym celem dla takich działań Moskwy. Służby natomiast udowodniły, że są przygotowane do takich zdarzeń - dodał wojewoda w "Rozmowie pod krawatem".
- Gazoport, mamy tutaj port i to miejsce byłoby, w cudzysłowie oczywiście, ciekawe dla takiego rozpoznania, jakie najprawdopodobniej miało tutaj miejsce. Służby spisały się bardzo dobrze, nikomu nic się nie stało, tam wszystko było naprawdę profesjonalnie przygotowane - powiedział Rudawski.
Dron był uzbrojony w głowicę z ładunkiem burzącym. Materiał udało się bezpiecznie zdetonować. Maszynę bada teraz wojskowy kontrwywiad.
- Gazoport, mamy tutaj port i to miejsce byłoby, w cudzysłowie oczywiście, ciekawe dla takiego rozpoznania, jakie najprawdopodobniej miało tutaj miejsce. Służby spisały się bardzo dobrze, nikomu nic się nie stało, tam wszystko było naprawdę profesjonalnie przygotowane - powiedział Rudawski.
Dron był uzbrojony w głowicę z ładunkiem burzącym. Materiał udało się bezpiecznie zdetonować. Maszynę bada teraz wojskowy kontrwywiad.

Radio Szczecin