To może być ostrzeżenie i podobnych zdarzeń może być więcej - wojewoda zachodniopomorski odsłania kulisy akcji związanej z rosyjskim dronem znalezionym w Rusinowie. Maszynę z morza tydzień temu wyciągnęło wojsko.
- Gazoport, mamy tutaj port i to miejsce byłoby, w cudzysłowie oczywiście, ciekawe dla takiego rozpoznania, jakie najprawdopodobniej miało tutaj miejsce. Służby spisały się bardzo dobrze, nikomu nic się nie stało, tam wszystko było naprawdę profesjonalnie przygotowane - powiedział Rudawski.
Dron był uzbrojony w głowicę z ładunkiem burzącym. Materiał udało się bezpiecznie zdetonować. Maszynę bada teraz wojskowy kontrwywiad.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Nie straszcie ludzi, bo według was wojna jest już za progiem i potęgujecie histerię u ludzi. Tusk niby dostał raport,ale nawet Kosiniak go nie widział. Będzie się tak straszyć,by w okresie wyborczym wprowadzić stan wyjątkowy i przesunąć wybory. Sondaże lecą i widmo porażki zagląda w oczy.
No paczaj! Uderz w stół, a już ruSSka agentura gardłuje.
marek zapewnia, że Putin to fajny i miły gość, a ruSSkie to ludzie. I do tego cywilizowane. Płacą mu za to, więc się chłop (?) spręża
@ Jan Nowak-ps Janie-wyluzuj, bo te gadki o jakieś ruskiej agenturze to już śmieszne są i nikogo nie przekonują. Zapomniałeś jeszcze dodać o ruskiej onucy, bo tym karmią cię ci twoi mocodawcy,co jeszcze jakiś czas temu ściskali się na molo w Sopocie.

Radio Szczecin
