Zastrzeloną samicę rysia odnaleźli pracownicy Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego koło Złocieńca w Zachodniopomorskiem. Wstępne ustalenia oraz zebrany materiał dowodowy wskazują, że rysica została zabita najprawdopodobniej z broni myśliwskiej.
Martwa samica rysia została znaleziona w rzece na granicy dwóch obwodów łowieckich pod Złocieńcem. Na jej ciele odkryto ranę postrzałową. Udało się zabezpieczyć fragmenty pocisku. Wszystko wskazuje na to, że strzał padł z broni myśliwskiej.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzi lokalna policja wspierana przez zajmujące się przywracaniem rysia do polskich lasów Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Jego pracownicy obawiają się, że zastrzelona rysica mogła pozostawić gdzieś swoje młode, które bez matki są skazane na śmierć.
Zwierzę nie miało obroży telemetrycznej. Badania genetyczne pozwolą określić, czy zabity ryś został wypuszczony przez człowieka, czy już urodził się na wolności. Rysie są objęte w Polsce ścisłą ochroną gatunkową, mimo to, to jedenasty zabity nielegalnie ryś od początku programu odbudowy tego gatunku.
Po otrzymaniu informacji o tym zdarzeniu Polski Związek Łowiecki wydał oświadczenie, w którym informuje o podjętych w tej sprawie działaniach. Całość oświadczenia dostępna jest na stronie PZŁ.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzi lokalna policja wspierana przez zajmujące się przywracaniem rysia do polskich lasów Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Jego pracownicy obawiają się, że zastrzelona rysica mogła pozostawić gdzieś swoje młode, które bez matki są skazane na śmierć.
Zwierzę nie miało obroży telemetrycznej. Badania genetyczne pozwolą określić, czy zabity ryś został wypuszczony przez człowieka, czy już urodził się na wolności. Rysie są objęte w Polsce ścisłą ochroną gatunkową, mimo to, to jedenasty zabity nielegalnie ryś od początku programu odbudowy tego gatunku.
Po otrzymaniu informacji o tym zdarzeniu Polski Związek Łowiecki wydał oświadczenie, w którym informuje o podjętych w tej sprawie działaniach. Całość oświadczenia dostępna jest na stronie PZŁ.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin