W terminalu LNG w Świnoujściu niemal całkowicie ustały dostawy gazu z Kataru. Podczas gdy transporty z Bliskiego Wschodu zostały sparaliżowane przez konflikt w Zatoce Perskiej i zamknięcie cieśniny Ormuz, polski gazoport zalewają dostawy z Ameryki.
Niemal brak dostaw z Kataru jest zauważalny, ale nie ma wpływu na pracę świnoujskiego terminalu, informuje Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowy GAZ - SYSTEM.
- Terminal pracuje zgodnie z harmonogramem, nie mamy zakłóceń w dostawach. Dostawy z jednych kierunków zostały zastąpione dostawami z innych kierunków - mówi Głośniewska.
Dodaje, że czterdzieści dwie dostawy przypłynęły ze Stanów Zjednoczonych.
- W tym roku najwięcej dostaw gazu mieliśmy ze Stanów Zjednoczonych, ponad 40, ale mieliśmy też dostawy z Norwegii czy nawet takich kierunków, jak Trynidad i Tobago - wylicza Głośniewska.
W harmonogramie tegorocznym zaplanowanych jest 79 dostaw. Do tej pory terminal odebrał ich 49.
- Terminal pracuje zgodnie z harmonogramem, nie mamy zakłóceń w dostawach. Dostawy z jednych kierunków zostały zastąpione dostawami z innych kierunków - mówi Głośniewska.
Dodaje, że czterdzieści dwie dostawy przypłynęły ze Stanów Zjednoczonych.
- W tym roku najwięcej dostaw gazu mieliśmy ze Stanów Zjednoczonych, ponad 40, ale mieliśmy też dostawy z Norwegii czy nawet takich kierunków, jak Trynidad i Tobago - wylicza Głośniewska.
W harmonogramie tegorocznym zaplanowanych jest 79 dostaw. Do tej pory terminal odebrał ich 49.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin