Na plaży niedaleko Jarosławca - w powiecie Sławieńskim - zdetonowano głowicę bojową znalezionego na plaży rosyjskiego drona. Potwierdził to wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.
Polscy wojskowi zabezpieczyli i badają elementy rosyjskiego drona znalezionego na plaży w Rusinowie - przekazał wicepremier i minister obrony narodowej. Władysław Kosiniak-Kamysz w Sejmie powiedział, że jest to nowoczesne urządzenie, najprawdopodobniej w fazie testów.
- Jest to dron nowej generacji, ważne przejęcie. Został zabezpieczony. Elementy, które mogły powodować jakieś ryzyko, zostały unieszkodliwione. Teraz będzie podlegał badaniom w służbie kontrwywiadu wojskowego. Widać, że Federacja Rosyjska dynamicznie rozwija zdolności dronowe, dronów tradycyjnych i z silnikami odrzutowymi. Wszystko wskazuje, że to były testy nowego drona, który mógł również przelecieć przez terytorium całej Republiki Litewskiej, później obwód królewiecki - mówił minister obrony narodowej.
Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że należy liczyć się z tym, że podobne incydenty mogą się zdarzyć ponownie.
Rosyjski bezzałogowy statek powietrzny został wyłowiony z Bałtyku w poniedziałek. Maszynę sprawdziła m.in. Grupa Ratownictwa Chemicznego. Nie stwierdzono zagrożenia radiologicznego ani chemicznego.
Media informują, że we wtorek wieczorem na plaży w Rusinowie doszło do eksplozji. Rzecznik prasowy komendanta oddziału Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie potwierdził, że fragmenty bezzałogowca zostały zdetonowane.

Radio Szczecin