Od godziny 13 trwają obrady zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Ma on wybrać pełniącego obowiązki prezesa tej organizacji. Dotychczasowy prezes Radosław Piesiewicz przebywa w areszcie.
Wchodzący na obrady unikali jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy zgłoszą swoją kandydaturę. Otylia Jędrzejczak powiedziała, że może podjąć decyzję po obradach.
- Jeżeli mam bardzo dużo głosów poparcia, to bardzo dobry sygnał, choćby nawet w późniejszym terminie czy dzisiaj. Myślę, że to spotkanie dużo pokaże, jaka będzie ostatecznie moja decyzja. Zrobiliśmy pewne rozeznanie i rzeczy, ja nie boję się trudnych wyzwań. Natomiast potrzebujemy dzisiaj przede wszystkim spokoju, jako Polski Komitet Olimpijski - mówiła Jędrzejczak.
Prezydium PKOl-u w zeszłym tygodniu zarekomendowało skorzystanie z procedury, która pozwala tymczasowo powierzyć komuś innemu obowiązki prezesa.
Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz faworyzowania wierzycieli i został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia. Zarząd może go uznać za niezdolnego do sprawowania funkcji.
- Jeżeli mam bardzo dużo głosów poparcia, to bardzo dobry sygnał, choćby nawet w późniejszym terminie czy dzisiaj. Myślę, że to spotkanie dużo pokaże, jaka będzie ostatecznie moja decyzja. Zrobiliśmy pewne rozeznanie i rzeczy, ja nie boję się trudnych wyzwań. Natomiast potrzebujemy dzisiaj przede wszystkim spokoju, jako Polski Komitet Olimpijski - mówiła Jędrzejczak.
Prezydium PKOl-u w zeszłym tygodniu zarekomendowało skorzystanie z procedury, która pozwala tymczasowo powierzyć komuś innemu obowiązki prezesa.
Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz faworyzowania wierzycieli i został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia. Zarząd może go uznać za niezdolnego do sprawowania funkcji.

Radio Szczecin