Kacper Knitter z SKT Szczecin walczył dzielnie, ale nie zdołał sprawić niespodzianki w tenisowym turnieju Invest in Szczecin Open.
19-letni Szczecinianin w pierwszej rundzie przegrał z Czechem Martinem Krumichem 2:6, 2:6. Kacper Knitter przyznał, że wyszedł na kort z nadzieją na wygraną z wyżej notowanym rywalem, ale Czech okazał się za mocny.
- Wierzyłem, że gdzieś tam mogę powalczyć, że małymi krokami gem po gemi gdzieś tam mogłem zahaczyć się o tą grę. Nie wyszło, przeciwnik był lepszy, ale mam nadzieję, że za rok wrócę silniejszy i w końcu wygram może rundę w turnieju głównym - powiedział Knitter.
W wieczornym meczu dnia wystąpi drugi z polskich tenisistów Alan Ważny, który w pierwszej rundzie zmierzy się z rozstawionym z numerem trzecim Niemcem Tomem Gentzschem. To spotkanie rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 19 na korcie centralnym obiektu przy al. Wojska Polskiego. Do turnieju głównego szczecińskiego challengera awansowal w poniedziałek Filip Pieczonka, który w finałowym meczu kwalifikacji wygrał z Ukraińcem Nikitą Masztakowem 6:3, 6:2.
- Wierzyłem, że gdzieś tam mogę powalczyć, że małymi krokami gem po gemi gdzieś tam mogłem zahaczyć się o tą grę. Nie wyszło, przeciwnik był lepszy, ale mam nadzieję, że za rok wrócę silniejszy i w końcu wygram może rundę w turnieju głównym - powiedział Knitter.
W wieczornym meczu dnia wystąpi drugi z polskich tenisistów Alan Ważny, który w pierwszej rundzie zmierzy się z rozstawionym z numerem trzecim Niemcem Tomem Gentzschem. To spotkanie rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 19 na korcie centralnym obiektu przy al. Wojska Polskiego. Do turnieju głównego szczecińskiego challengera awansowal w poniedziałek Filip Pieczonka, który w finałowym meczu kwalifikacji wygrał z Ukraińcem Nikitą Masztakowem 6:3, 6:2.

Radio Szczecin