Wesele Donalda Trumpa juniora na Bahamach opłacił w znacznej części rosyjski oligarcha bliski Władimirowi Putinowi. Ujawnił to portal śledczy ProPublica, a rzecznik syna amerykańskiego prezydenta nie zaprzeczył tym doniesieniom.
Trzydniowe wesele odbyło się w maju na dwóch ekskluzywnych wyspach. Goście przylatywali helikopterami, a tort przywieziono samolotem z Florydy. Według ProPublica, szef Międzynarodowego Związku Bokserskiego Umar Kremlow pokrył koszty organizacji imprezy w wysokości setek tysięcy dolarów, w tym noclegi gości oraz pokaz sztucznych ogni. Portal powołuje się na dokumenty i na trzy osoby znające sprawę. Pieniądze miały być transferowane przez spółkę w Dubaju powiązaną ze związkiem bokserskim. Sama organizacja jest finansowana przez Gazprom.
Kremlow dostał w kwietniu od Putina Order Przyjaźni, a miesiąc później towarzyszył mu w Chinach. Objęty jest ukraińskimi sankcjami. Rzecznik Trumpa juniora, nie zaprzeczył płatnościom. Powiedział, że Kremlow jest osobistym przyjacielem, poznali się przez wspólnego znajomego i łączy ich boks oraz myślistwo.
Kremlow dostał w kwietniu od Putina Order Przyjaźni, a miesiąc później towarzyszył mu w Chinach. Objęty jest ukraińskimi sankcjami. Rzecznik Trumpa juniora, nie zaprzeczył płatnościom. Powiedział, że Kremlow jest osobistym przyjacielem, poznali się przez wspólnego znajomego i łączy ich boks oraz myślistwo.

Radio Szczecin