Plac Wolności w Świnoujściu utonął w pomarańczowych barwach. W samym centrum miasta pojawiły się setki dyń w otoczeniu chryzantem i wrzosów, tworząc wyjątkowy, jesienny klimat, który zachwyca spacerowiczów.
Obok dyniowych ozdób, trudno przejść obojętnie.
- Bardzo jest przyjemny nastrój z dyniami. Bardzo mi się podoba, ja jestem z Gdyni. Pamiątkowa fotka zrobiona i będzie wysłana do siostry, do kolegi w Łodzi, do kolegi w Warszawie... Jest się czym pochwalić. - Z moim chłopakiem sobie fotkę zrobimy - mówili mieszkańcy i turyści.
Wyjątkowy anturaż przyciąga wzrok, i choć istnieje ryzyko, że przyciągnie też smakoszy dyniowych zup, Wojciech Basałygo, ze świnoujskiego magistratu, optymistycznie skupia się na pozytywach.
- Wszyscy wiemy, że dynie są bardzo smaczne. Zupa dyniowa też jest smaczna. Ale nie ma takich obaw, żeby te dynie w nocy nagle zniknęły - powiedział.
Dodaje, że dla miasta jesieniarskie centrum to przede wszystkim dobra promocja.
Jesienne ozdoby pozostaną z wyspiarzami do początku grudnia.
- Bardzo jest przyjemny nastrój z dyniami. Bardzo mi się podoba, ja jestem z Gdyni. Pamiątkowa fotka zrobiona i będzie wysłana do siostry, do kolegi w Łodzi, do kolegi w Warszawie... Jest się czym pochwalić. - Z moim chłopakiem sobie fotkę zrobimy - mówili mieszkańcy i turyści.
Wyjątkowy anturaż przyciąga wzrok, i choć istnieje ryzyko, że przyciągnie też smakoszy dyniowych zup, Wojciech Basałygo, ze świnoujskiego magistratu, optymistycznie skupia się na pozytywach.
- Wszyscy wiemy, że dynie są bardzo smaczne. Zupa dyniowa też jest smaczna. Ale nie ma takich obaw, żeby te dynie w nocy nagle zniknęły - powiedział.
Dodaje, że dla miasta jesieniarskie centrum to przede wszystkim dobra promocja.
Jesienne ozdoby pozostaną z wyspiarzami do początku grudnia.

Radio Szczecin