Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
W Radiu Szczecin serial audio na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Krzysztof Cichocki [Radio Szczecin]
Fot. Krzysztof Cichocki [Radio Szczecin]
Fot. Krzysztof Cichocki [Radio Szczecin]
Fot. Krzysztof Cichocki [Radio Szczecin]
Pod Nowogardem narasta spór o strzelnicę w Długołęce. Mieszkańcy Wyszomierza i okolic skarżą się na huk wystrzałów i obawiają się o bezpieczeństwo.
Jak twierdzą, obiekt miał służyć strzelectwu sportowemu, tymczasem odbywają się tam szkolenia żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Radny i przewodniczący Rady Miejskiej w Nowogardzie Andrzej Kania złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na możliwe nieprawidłowości. Przewodniczący zarzuca, że zatwierdzony przez burmistrza Nowogardu regulamin dotyczył strzelnicy, która miała być mniejsza od tej, która powstała. Wskazuje też na bliskość domów i drogi powiatowej.

- Oni zrobili sobie całkiem coś innego. Dołożyli 20 torów w kierunku drogi publicznej i mieszkań, które są niecałe 600 metrów dalej. 20 torów i tu będą w tym kierunku strzelać - mówi Kania.

Mieszkańcy mówią, że podczas spotkań przedstawiano im plany strzelnicy sportowej. Teraz obawiają się hałasu, a także wpływu strzelania na bezpieczeństwo dzieci i zwierząt gospodarskich.

- Jest lęk, strach, obawa. Zrobiono to tak trochę po chamsku. Oszukali nas. - Chcemy przede wszystkim spokoju i bezpieczeństwa dla naszych dzieci i wnuków - mówią mieszkańcy.

Właściciel terenu Łukasz Bonda odpiera zarzuty. Zapewnia, że obiekt jest zabezpieczony, a strzelania odbywają się pod nadzorem instruktorów. Wyjaśnia też, że szkolenia wojskowe mają odbywać się sporadycznie, a nie codziennie.

- Nie mogła powstać większa strzelnica niż w obrysie danych działek ewidencyjnych, które zostały objęte regulaminem. Mieszkańcy nie mają się czego obawiać, bo żaden pocisk nie ma prawa opuścić terenu strzelnicy - tłumaczy Bonda.

Burmistrz Nowogardu Michał Wiatr przyznaje, że kluczowe są rozbieżności między zapisami regulaminu a tym, co faktycznie powstało. Zapowiada, że gmina czeka na ustalenia nadzoru budowlanego.

- Kilkanaście miesięcy temu była mowa o tym, że powstanie tam strzelnica. Natomiast nie o takich rozmiarach i nie o takim zasięgu, o którym dzisiaj jest mowa - mówi Wiatr.

Kontrola nadzoru budowlanego ma pomóc ustalić, czy inwestycja została zrealizowana zgodnie z przepisami. Swoje postępowanie prowadzi również prokuratura, do której także zwróciliśmy się z prośbą o komentarz. Do tematu będziemy wracać.

Właściciel strzelnicy Łukasz Bonda informuje, że obiekt obejmuje około 12 hektarów, a w dniu rozmowy ćwiczyło tam około 40 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Według przedstawionego przez niego harmonogramu, od stycznia szkolenia mają odbywać się mniej więcej raz w miesiącu, a w grudniu nie są planowane.
Radny i przewodniczący Rady Miejskiej w Nowogardzie Andrzej Kania złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na możliwe nieprawidłowości.
Mieszkańcy mówią, że podczas spotkań przedstawiano im plany strzelnicy sportowej. Teraz obawiają się hałasu, a także wpływu strzelania na bezpieczeństwo dzieci i zwierząt gospodarskich.
Właściciel terenu Łukasz Bonda odpiera zarzuty. Zapewnia, że obiekt jest zabezpieczony, a strzelania odbywają się pod nadzorem instruktorów.
Burmistrz Nowogardu Michał Wiatr przyznaje, że kluczowe są rozbieżności między zapisami regulaminu a tym, co faktycznie powstało.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty