Szalony mecz przy ul. Twardowskiego zakończony porażką - piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni Szczecin przegrali na własnym parkiecie z Wybrzeżem Gdańsk 22:24 w drugiej kolejce Superligi.
Do przerwy szczecinianie przegrywali 7:18 i nikt nie spodziewał się emocji w drugiej odsłonie. Szczypiorniści trenera Piotra Frelka rzucili się do odrabiania strat i niewiele brakowało, by ich starania zakończyły się sukcesem. Na 15 sekund przed końcową syreną portowcy przegrywali różnicą jednej bramki ale stracili piłkę i Łukasz Rogulski ustalił wynik sobotniego pojedynku.
Ostatecznie Sandra SPA Pogoń przegrała z Wybrzeżem 22:24 i pozostaje bez punktu w grupie Pomarańczowej Superligi.
W kolejnym ligowym meczu szczecinianie już w środę na wyjeździe spotkają się z wicemistrzem Polski Orlenem Wisłą Płock, prowadzonym przez trenera reprezentacji kraju i byłego dyrektora Pogoni, Piotra Przybeckiego.
Ostatecznie Sandra SPA Pogoń przegrała z Wybrzeżem 22:24 i pozostaje bez punktu w grupie Pomarańczowej Superligi.
W kolejnym ligowym meczu szczecinianie już w środę na wyjeździe spotkają się z wicemistrzem Polski Orlenem Wisłą Płock, prowadzonym przez trenera reprezentacji kraju i byłego dyrektora Pogoni, Piotra Przybeckiego.

Radio Szczecin