Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  reklama  
Zobacz

Fot. Jakub Lisowski
Fot. Jakub Lisowski
Fot. Jakub Lisowski
Fot. Jakub Lisowski
Fot. Jakub Lisowski
Fot. Jakub Lisowski
Fot. Kacper Narodzonek [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Kacper Narodzonek [Radio Szczecin/Archiwum]
Piłkarze trzecioligowej Kluczevii odpadli z Pucharu Polski. Stargardzianie w pierwszej rundzie przegrali u siebie z Pogonią Siedlce po dogrywce 2:3. W regulaminowym czasie gry był remis 2:2.
Podopieczni trenera Bartosza Bartłomiejczyka do przerwy po bramce z rzutu karnego Brazylijczyka Riana da Silvy de Melo prowadzili 1:0. Po zmianie stron, goście w 52. minucie wyrównali po golu kapitana Ernesta Dzięcioła.

W 66. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał pomocnik Marcin Gawron i gospodarze grali w dziesiątkę. Pomimo gry w osłabieniu, w 84. minucie bramkę strzałem głową zdobył Ukrainiec Dmytro Yefimenko i było 2:1. Gdy zanosiło się na niespodziankę, pierwszoligowiec w czwartej minucie doliczonego czasu gry, drugiej połowy, po trafieniu Sebastiana Szczytniewskiego wyrównał na 2:2.

W dogrywce gola na wagę zwycięstwa i awansu Pogoni Siedlce w 120. minucie w kontrowersyjnych okolicznościach zdobył Filip Kendzia.

Bramkarz i kapitan Kluczevii Przemysław Matłoka przyznał, że do sukcesu stargardzian zabrakło niewiele, ale i tak jest dumny z postawy całej drużyny.

- Zabrakło trochę szczęścia w ostatniej akcji dogrywki, w akcji regulaminowego czasu gry, bo straciliśmy bramkę w tym momencie. Dogrywka była takim przetrwaniem, bo graliśmy w 10 i ciężko było nam coś zrobić. Turbo szkoda, że tak się skończyło, bo mogliśmy sprawić niespodziankę. Nie było widać tej różnicy, że przyjechała pierwsza liga, a my gramy w rozgrywkach trzecioligowych - dodał.

Hubert Sadowski, obrońca Kluczevii przyznaje, że pomimo porażki stargardzki zespół pokazał się z dobrej strony na tle wymagającego rywala i może z optymizmem czekać na ligowe występy. - Myślę, że tej różnicy klas nie było widać i na pewno możemy być zadowoleni. To jest historyczny występ Kluczevii w Pucharze Polski i myślę, że na pewno zapamiętamy to na długo. Jest złość, ale też taki pozytyw, że faktycznie potrafimy grać w piłkę i musimy to przekuć na ligę - przyznał Sadowski.

W tabeli 3 ligi grupy II piłkarze Kluczevii po sześciu kolejkach zajmują czwarte miejsce. Stargardzianie mają pięć punktów straty do prowadzącej Polonii Środa Wielkopolska. W kolejnym meczu 3 ligi ekipa trenera Bartosza Bartłomiejczyka w sobotę na wyjeździe zagra z Notecią Czarnków.

Kluczevia, za udział w pierwszej rundzie Pucharu Polski, dostanie 15 tysięcy złotych, natomiast Pogoń Siedlce za awans otrzyma 45 tysięcy złotych.

W czwartek w pierwszej rundzie Pucharu Polski zagrają piłkarze Pogoni Szczecin, którzy na wyjeździe zmierzą się ze Śląskiem Wrocław.

Autorka edycji: Joanna Chajdas, Piotr Kołodziejski
Bramkarz i kapitan Kluczevii Przemysław Matłoka przyznał, że do sukcesu stargardzian zabrakło niewiele, ale i tak jest dumny z postawy całej drużyny.
Relacja Artura Dyczewskiego z programu "Tematy i Muzyka".
Hubert Sadowski, obrońca Kluczevii przyznaje, że pomimo porażki stargardzki zespół pokazał się z dobrej strony na tle wymagającego rywala i może z optymizmem czekać na ligowe występy.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek31wtorek01środa02czwartek03piątek04sobota05niedziela06poniedziałek07wtorek08środa09czwartek10piątek11sobota12niedziela13poniedziałek14wtorek15środa16czwartek17piątek18sobota19niedziela20poniedziałek21wtorek22środa23czwartek24piątek25sobota26niedziela27poniedziałek28wtorek29środa30czwartek01piątek02sobota03niedziela04

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty