Piłkarze Kluczevii Stargard przegrali w pierwszej rundzie Pucharu Polski. Po fantastycznym, heroicznym, niezwykle emocjonującym meczu ostatecznie, występująca na co dzień w rozgrywkach grupy drugiej trzeciej ligi, Kluczevia przegrała po dogrywce z pierwszoligową Pogonią Siedlce 2:3.
W regulaminowym czasie gry był remis 2:2. To spotkanie bez wątpienia lepiej rozpoczęli gospodarze. Ekipa trenera Bartosza Bartłomiejczyka miała przewagę w pierwszej połowie i udokumentowała to golem w 45 minucie. Z rzutu karnego trafił Brazylijczyk Rian da Silva de Melo i do przerwy Kluczevia prowadziła 1:0.
Początek drugiej połowy należał do gości z Siedlec i do wyrównania doprowadził kapitan tej drużyny Ernest Dzięcioł strzałem głową w 52 minucie. W 66, kto wie czy nie kluczowa minuta dla losów tej rywalizacji. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał zawodnik Kluczevii Marcin Gawron, choć tutaj też można mieć wątpliwości, czy to była słuszna druga żółta kartka.
Grający w osłabieniu Stargardzianie cofnęli się, bronili twardo dostępu do swojej bramki, szukając swoich okazji do kontrataków. Jedną z takich sytuacji wykorzystali, po stałym fragmencie gry i dośrodkowaniu w pole karne Patryka Baranowskiego. Strzałem głową Ukrainiec Dimia Yefimenko w 85. minucie daje drugiego gola i prowadzenie Kluczevii.
Było 2:1. W doliczonym czasie gry do regulaminowych 90 minut Pogoń Siedlce doprowadza do remisu, a w 120 minucie, tuż przed końcem dogrywki Filip Kendzia strzela zwycięskiego gola i w drugiej rundzie Pucharu Polski nie zagra Kluczevia Stargard, tylko Pogoń Siedlce.
Początek drugiej połowy należał do gości z Siedlec i do wyrównania doprowadził kapitan tej drużyny Ernest Dzięcioł strzałem głową w 52 minucie. W 66, kto wie czy nie kluczowa minuta dla losów tej rywalizacji. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał zawodnik Kluczevii Marcin Gawron, choć tutaj też można mieć wątpliwości, czy to była słuszna druga żółta kartka.
Grający w osłabieniu Stargardzianie cofnęli się, bronili twardo dostępu do swojej bramki, szukając swoich okazji do kontrataków. Jedną z takich sytuacji wykorzystali, po stałym fragmencie gry i dośrodkowaniu w pole karne Patryka Baranowskiego. Strzałem głową Ukrainiec Dimia Yefimenko w 85. minucie daje drugiego gola i prowadzenie Kluczevii.
Było 2:1. W doliczonym czasie gry do regulaminowych 90 minut Pogoń Siedlce doprowadza do remisu, a w 120 minucie, tuż przed końcem dogrywki Filip Kendzia strzela zwycięskiego gola i w drugiej rundzie Pucharu Polski nie zagra Kluczevia Stargard, tylko Pogoń Siedlce.

Radio Szczecin