Młodzieżowi reprezentanci kraju, aktualni i byli zawodnicy seniorskich reprezentacji, najskuteczniejszy obcokrajowiec w polskiej lidze. W sumie 26 zawodników liczy kadra Pogoni, która od soboty rozpocznie walkę o ekstraklasę w rundzie wiosennej. Dziś piłkarze zaprezentowali się kibicom.
Od 30 lat chodzę na Pogoń, a syna prowadzam od sześciu - mówił kibic, który przyszedł w bordowo-granatowym swetrze jeszcze z lat 80.
Jedynym zgrzytem prezentacji było wygwizdanie Vuka Sotiriovica. Napastnik Pogoni nie tak dawno krytycznie wyraził się o szczecińskich fanach nazywając ich "kibicami sukcesu". Potem przeprosił za te słowa, ale część sympatyków Pogoni nie zapomniała mu tego.
Głośno też skandowano hasło: "Stadion dla Szczecina". Znany komentator sportowy m.in. polskiej ekstraklasy Mateusz Borek, który poprowadził dzisiejszą prezentację uważa, że w Szczecinie potrzeba nowego stadionu dla około 20 tysięcy widzów. - To wstyd, żeby grać na takim stadionie - stwierdził Borek. - Słyszę, że krzesełka są myte, ale to nie chodzi o mycie krzesełek, ale o to, żeby usiąść w gabinecie i podjąć decyzję o budowie stadionu. Myślę, że zwycięży zdrowy rozsądek.
Jarosław Mroczek cieszy się ze wzmocnień zespołu, ale nie chce nikogo wyróżniać twierdząc, że futbol to gra zespołowa. - Nawet gdyby Messi dołączył do Pogoni, to nie grałby tak jak w Barcelonie - powiedział Mroczek. - Zespół grał w Turcji fajnie i uważam, że dobrze przepracował okres przygotowawczy.
Duże brawa dostał też Wojciech Golla, który przyszedł do Pogoni z Lecha Poznań. - Byłem już w Poznaniu i wjechałem do miasta. Myślę, że kibice źle nie zareagowali na moje odejście - stwierdził.
Łukasz Zwoliński z rezerw wskoczył do pierwszego zespołu. W Turcji strzelił 5 bramek w czterech meczach i teraz ma szansę wskoczyć nawet do pierwszej jedenastki. - Treningi z pierwszym zespołem są super i jeśli tak będziemy trenować, to utrzymamy formę do końca sezonu - uważa Zwoliński.
Od soboty będziemy już oceniać tylko walory sportowe Pogoni. O 19.15 pierwszy mecz z Piastem Gliwice na stadionie przy ul. Twardowskiego.
Jedynym zgrzytem prezentacji było wygwizdanie Vuka Sotiriovica. Napastnik Pogoni nie tak dawno krytycznie wyraził się o szczecińskich fanach nazywając ich "kibicami sukcesu". Potem przeprosił za te słowa, ale część sympatyków Pogoni nie zapomniała mu tego.
Głośno też skandowano hasło: "Stadion dla Szczecina". Znany komentator sportowy m.in. polskiej ekstraklasy Mateusz Borek, który poprowadził dzisiejszą prezentację uważa, że w Szczecinie potrzeba nowego stadionu dla około 20 tysięcy widzów. - To wstyd, żeby grać na takim stadionie - stwierdził Borek. - Słyszę, że krzesełka są myte, ale to nie chodzi o mycie krzesełek, ale o to, żeby usiąść w gabinecie i podjąć decyzję o budowie stadionu. Myślę, że zwycięży zdrowy rozsądek.
Jarosław Mroczek cieszy się ze wzmocnień zespołu, ale nie chce nikogo wyróżniać twierdząc, że futbol to gra zespołowa. - Nawet gdyby Messi dołączył do Pogoni, to nie grałby tak jak w Barcelonie - powiedział Mroczek. - Zespół grał w Turcji fajnie i uważam, że dobrze przepracował okres przygotowawczy.
Duże brawa dostał też Wojciech Golla, który przyszedł do Pogoni z Lecha Poznań. - Byłem już w Poznaniu i wjechałem do miasta. Myślę, że kibice źle nie zareagowali na moje odejście - stwierdził.
Łukasz Zwoliński z rezerw wskoczył do pierwszego zespołu. W Turcji strzelił 5 bramek w czterech meczach i teraz ma szansę wskoczyć nawet do pierwszej jedenastki. - Treningi z pierwszym zespołem są super i jeśli tak będziemy trenować, to utrzymamy formę do końca sezonu - uważa Zwoliński.
Od soboty będziemy już oceniać tylko walory sportowe Pogoni. O 19.15 pierwszy mecz z Piastem Gliwice na stadionie przy ul. Twardowskiego.

Radio Szczecin