Zdobywca dwóch złotych medali w kolarstwie ręcznym na igrzyskach paraolimpijskich w Londynie wylądował kilkanaście minut po godz. 8 na lotnisku w Goleniowie.
Złoty medalista przyznał, że wyjazd na igrzyska i wygrana jest marzeniem każdego sportowca.
- Wiem, że hymn grają wtedy tylko dla mnie. To przepiękne uczucie. Są dreszcze i wzruszenie - opowiadał Rafał.
- Dużym osiągnięciem był już sam udział w igrzyskach, a wygrana - i to z taką przewagą jaką zrobił to Rafał - to wielki wyczyn - oceniał trener, Tomasz Bartosik.
- Moim pozasportowym marzeniem jest stanąć kiedyś nogi. Może się uda, ale życie na wózku nie jest gorsze - mówił Wilk.
Sportowiec nie zamierza odpoczywać. Jeszcze w środę chce trenować na szczecińskim torze kolarskim.
- Wiem, że hymn grają wtedy tylko dla mnie. To przepiękne uczucie. Są dreszcze i wzruszenie - opowiadał Rafał.
- Dużym osiągnięciem był już sam udział w igrzyskach, a wygrana - i to z taką przewagą jaką zrobił to Rafał - to wielki wyczyn - oceniał trener, Tomasz Bartosik.
- Moim pozasportowym marzeniem jest stanąć kiedyś nogi. Może się uda, ale życie na wózku nie jest gorsze - mówił Wilk.
Sportowiec nie zamierza odpoczywać. Jeszcze w środę chce trenować na szczecińskim torze kolarskim.

Radio Szczecin