"Nie chcemy, by około 300 hektarów dobrej ziemi poszło pod przemysł i usługi" - mówią mieszkańcy Będargowa.
Według Planów Ogólnych, tworzonych przez gminę Kołbaskowo, ziemie wokół wsi mają być przeznaczone na strefę przemysłową.
- To przyniosłoby realne straty dla naszych gospodarstw - mówią mieszkańcy. - Prowadzę pasiekę zawodowo. Rzepak jest uprawiany na tych ziemiach, które są według planu przygotowywane pod przemysł. Dla mnie to jest ponad połowa zbiorów corocznych. - Miażdżące pismo skierował minister rolnictwa i rozwoju wsi, w którym to piśmie wskazał, że rozwiązania, w których proponuje się ustalenie na terenach rolniczych stref nierolniczych jest po prostu nieracjonalne. - Chcielibyśmy przede wszystkim rozmowy, bo nikt z nami o tym nie rozmawia. Nie chodzi o to, że jesteśmy przeciwko rozwojowi gminy i tak dalej, ale można to zrobić tak, żeby zadowolić każdą stronę - podkreślają.
Wójt Gminy Kołbaskowo Małgorzata Schwarz wskazuje, że plan jest na razie na wstępnym etapie projektowania, a gmina nie ma już charakteru wiejskiego.
- Tutaj producentów rolnych mamy naprawdę niewielu, a jeżeli są, to są to gospodarstwa wielkopowierzchniowe. Będziemy niedługo przystępowali do etapu konsultacji. Na etapie konsultacji, każdy interesariusz ma prawo złożyć swoje wnioski i uwagi - dodaje Schwarz.
Gmina ma czas do końca czerwca na uchwalenie planu ogólnego.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- To przyniosłoby realne straty dla naszych gospodarstw - mówią mieszkańcy. - Prowadzę pasiekę zawodowo. Rzepak jest uprawiany na tych ziemiach, które są według planu przygotowywane pod przemysł. Dla mnie to jest ponad połowa zbiorów corocznych. - Miażdżące pismo skierował minister rolnictwa i rozwoju wsi, w którym to piśmie wskazał, że rozwiązania, w których proponuje się ustalenie na terenach rolniczych stref nierolniczych jest po prostu nieracjonalne. - Chcielibyśmy przede wszystkim rozmowy, bo nikt z nami o tym nie rozmawia. Nie chodzi o to, że jesteśmy przeciwko rozwojowi gminy i tak dalej, ale można to zrobić tak, żeby zadowolić każdą stronę - podkreślają.
Wójt Gminy Kołbaskowo Małgorzata Schwarz wskazuje, że plan jest na razie na wstępnym etapie projektowania, a gmina nie ma już charakteru wiejskiego.
- Tutaj producentów rolnych mamy naprawdę niewielu, a jeżeli są, to są to gospodarstwa wielkopowierzchniowe. Będziemy niedługo przystępowali do etapu konsultacji. Na etapie konsultacji, każdy interesariusz ma prawo złożyć swoje wnioski i uwagi - dodaje Schwarz.
Gmina ma czas do końca czerwca na uchwalenie planu ogólnego.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- To przyniosłoby realne straty dla naszych gospodarstw - mówią mieszkańcy. - Prowadzę pasiekę zawodowo. Rzepak jest uprawiany na tych ziemiach, które są według planu przygotowywane pod przemysł.

Radio Szczecin