Tomasz Adamek pokonał Amerykanina - Steve'a Cunninghama na punkty w 12 rundach. Zwycięstwo naszemu rodakowi przyznało jednak dwóch z trzech sędziów.
Bokserska walka odbyła się w sobotę w miejscowości Betlejem pod Filadelfią. Faworyzowany Adamek nie pozostawił jednak dobrego wrażenia. To Cunningham, według opinii wielu, prezentował się lepiej, a sędziowie wskazali na wygraną Polaka tylko dlatego, że końcówki poszczególnych rund zdecydowanie należały do naszego boksera.
- Jak chce się wygrać, to trzeba dać z siebie wszystko. Atakowałem na tyle, na ile mogłem - podkreślał już po walce Tomasz Adamek.
Po jej ostatnim gongu kibice mieli okazję zobaczyć ogromne zamieszanie. Najpierw spiker zawodów podał, że pojedynek skończył się remisem. Jednak, po korekcie jednego z sędziów, ostatecznie przyznali zwycięstwo Polakowi.
- Jak chce się wygrać, to trzeba dać z siebie wszystko. Atakowałem na tyle, na ile mogłem - podkreślał już po walce Tomasz Adamek.
Po jej ostatnim gongu kibice mieli okazję zobaczyć ogromne zamieszanie. Najpierw spiker zawodów podał, że pojedynek skończył się remisem. Jednak, po korekcie jednego z sędziów, ostatecznie przyznali zwycięstwo Polakowi.

Radio Szczecin