Pro-rock
Radio SzczecinRadio Szczecin » Pro-rock » Prorock na rok 2026
Jaki jest Wasz korzeń odbioru muzyki? | Prorock
Jaki jest Wasz korzeń odbioru muzyki? | Prorock
Kto uczył Was słuchać muzyki? Pamiętacie ten moment, w którym coś Wam się przestawiło w jej odbiorze? W moim domu głównym przekaźnikiem muzyki było radio. Muzykę zaś na życzenie prezentował mój wujek, który posiadał kolekcję płyt i singli – i jak to się mówiło - 'adapter' Unitry. Znaczy się gramofon. Potem funkcjonował w domu 4-ścieżkowy szpulowiec Grundig. Muzyka zatem była, sprawiała przyjemność, towarzyszyła. Były ulubione kawałki.
Koledzy w szkole mieli ulubione zespoły, wykonawców, plakaty, wycinki z gazet, kasety. U mnie coś tam grało, coś się podobało. Przemijało w moim przypadku. Nie identyfikowałem się muzycznie.

Czasy podstawówki, jestem u kolegi. Jego tato zapytał mnie, kiedy właściwie już miałem wyjść – a chcesz posłuchać z nami muzyki? Zaskoczony i z grzeczności nie odmówiłem, choć brzmiało to egzotycznie.
Sytuacja dziwna, kolega z klasy odstąpił miejsce na fotelu obok swego ojca, światło w pokoju na pół gwizdka, mistrz ceremonii umieszcza kasetę w deku. Następuje kilkuzdaniowa prelekcja o czekającym nas nagraniu i wykonawcy. Jestem zaskoczony wiedzą prelegenta i że tak można. Płyta/kaseta jest zapisem koncertu. Dziwne dźwięki, drżą światłem kolorofony*, siedzimy i słuchamy. Trochę jakbym był w kinie, coś jak teatr wyobraźni. Nie rozmawiamy ze sobą. Po wszystkim jestem zachwycony. Dowiaduję się, że większość dźwięków była z syntezatorów, a człowiek który grał nazywał się też dziwnie - po francusku - Jean Michel Jarre.
Na kolejnym i kolejnym spotkaniu był Clapton, Nalepa, Deep Purple, Manowar, King Diamond, Johny Cash, Tina Turner. Słuchanie płyty (kasety) w całości. Tak jak artysta czy producent to wymyślili dla nas.
Muzyka przestała być wypełnieniem, zwykłą przekąska dla ucha, a stała się ucztowaniem, emocją, gęsią skórką. Zadziwieniem i odkrywaniem.
Ósma klasa, koleżanka w swoim stereo przeszukując fale radiowe maznęła suwakiem o jakiegoś bluesa zdziwiona, że powiedziałem daj to, daj to! Już wtedy wyczuliłem się na hard rocka, bluesa i ogólnie na muzykę. Inną historią było później poszukiwanie, odkrywanie, nocne słuchanie radia, które po wrzasku dnia, spokojem prezentowało muzykę jak u kolegi.

Wiem, że nie jestem sam w tej historii. Posłuchałem kilku opowieści znajomych. U wielu z Was był jakiś przełom. Ktoś Wam pożyczył ulubioną kasetę, ktoś coś dał do posłuchania z walkmana.

A ojciec kolegi, od dawna już poza sferą widzialną i słyszalną. Świeć Panie nad Jego duszą.

A ja w tym zabieganiu współczesnym, łapaniu srok, czekam na niezmąconą chwilę, kiedy nierozproszony będę zdolny posłuchać w całości kompozycji.

Dziś proponuję Wam namiastkę takiego słuchania, zresztą nie tylko dziś. W mej wyobraźni tak Was widzę – słuchacie nie tyle co radia, ale swego rodzaju wydarzenia, jak ja u kolegi w fotelu wówczas.



*kolorofon - takie urządzenie (lampki), którego podstawową funkcją jest przekształcanie dźwięku w światło, a konkretniej mówiąc: analiza sygnału audio i przypisywanie konkretnych efektów świetlnych do określonych częstotliwości. Jest to coś zdecydowanie więcej niż zwykła migająca lampka. Magia przy słuchaniu.
 

Zobacz także

2026-10-01, godz. 06:36 Pump up the volume! Moi synowie wrócili właśnie z Łodzi, z koncertu. Występował tam niejaki A$AP Rocky. Dwa dni z rzędu, bo tylu było chętnych. Nie wiecie, o kogo chodzi?… » więcej 2026-09-24, godz. 06:02 Lubię hygge, ale dajcie mi więcej światła 23 września zaczęła się astronomiczna jesień. Właśnie wtedy przypadła jesienna równonoc – moment, w którym dzień i noc były niemal równe. A to oznacza… » więcej 2026-09-16, godz. 06:03 Niezwykle zwykłe Dla niemal każdego z nas, to my sami jesteśmy najważniejsi. Stawiamy siebie w centrum własnego świata, bo przecież rzeczywistość poznajemy wyłącznie… » więcej 2026-09-10, godz. 07:35 Strony 78 i 79, czyli rzecz o okładkach Mówi się, by nie oceniać książki po jej okładce. Nie do końca się z tym powiedzeniem zgadzam. Mam też świadomość, że sens metaforyczny tego porzekadła… » więcej 2026-09-03, godz. 08:47 Tańcząc w kuchni. Fotograficzna matrioszka Przy wejściu do mojej kuchni powiesiłem dawno temu kilka fotografii. Jedna z nich to czarno-biała reprodukcja zdjęcia Elliotta Erwitta „Spain, Valencia… » więcej 2026-08-26, godz. 07:08 Niech się kurzy. Elektronika daje dostęp. Kolekcja daje historię Sprzątam. W ostatnich latach w mieszkaniu kurzy się jak nigdy wcześniej. Najbardziej siwieją regały z książkami i płytami kompaktowymi. Dwa razy w roku… » więcej 2026-08-19, godz. 07:52 Prorock etnomuzykolog Jest takie poczucie w Narodzie, że jesteśmy nacją rozśpiewaną. Biesiadnie rozśpiewaną. Ogólnie czujemy, że my Polacy lubimy i potrafimy śpiewać. Otóż… » więcej 2026-08-12, godz. 18:00 Dom wschodzącego słońca, Les Paul i trąbka Trąbka sygnałówka. To jedyny instrument, na którym potrafiłem grać. Zwykła niewentylowana pętlówka, z której da się wykrzesać jedynie dźwięki naturalne… » więcej 2026-08-05, godz. 08:00 Suma wszystkich strachów Wracałem z moim klasowym kolegą po lekcjach do domu. Kolega to był nicpoń niesłychany. Po jakichś szkolno-podwórkowych przypadłościach, bał się wrócić… » więcej 2026-07-29, godz. 08:00 Światło? Świeć! Tego o mnie nie wiecie. Ja o sobie też nie wiedziałem. Otóż jestem miłośnikiem Latarń Morskich. Gdzieś w moim życiu wydarzyła się ta historia. Zostałem… » więcej
1234